Od października moje życie się zmieniło jak o...
M
monique987655.6k pkt
542 wyświetlenia
180 stopni.Wszystko zaczęło się od tego że zaczęłam studia.Poznając kolege z grupy mojego kierunku.W tym czasie miałam chłopaka,ale ten kolega mimo,że to wiedział to zachowywał się tak jakby mnie podrywał.Np.Chcialbym się napić piwa w twoim pięknym towarzystwie albo codziennie pisał na fejsie.Z czasem zerwałam ze swoim chłopakiem dokładnie w środku listopada a bylam z nim prawie 2 lata.No i gdy ten kolega dowiedzial się o tym to się starał prawie 2 tyg.Pytal się koleżanki czy ja mu się podobam,chcial się przytulać,łapać mnie za ręke,kilka razy mnie pocalował w policzek,jak jechaliśmy w tramwaju i przy gwałtownym hamowaniu do mnie o lecisz na mnie.Jak koło mnie siedział to próbował łapać mnie,szukać kontaktu.Gdy mu powiedziałam,że nie chce wchodzić w związek jeszcze to on że możemy być kochankami(cokolwiek miało to znaczyć) na zasadach że nikt ze studiów nie wie że jesteśmy razem tylko moja koleżanka i jego i że nie kupujemy sobie prezentów.Ale ja sie nie zgodzilam bo stwierdziłamże albo mu zależy to nie bedziemy musieli niczego udawać albo wcale.Pare razy pisał czy bym u niego spała albo nawet czybym z nim nie wynajmowala mieszkania.Wszystko byłoby fajnie gdyby nie fakt że on ma dziewczyne o tym fakcie dowiedziałam się jak będąc u niego ona zadzwoniła do niego.Gdy się zapytałam czemu się tak do mnie zachowuje a że ma dziewczyne to on że i tak się rzadko z nią widzi,że ona nie chce z nim wychodzić na imprezy bo się uczy itp.i że jest w trakcie zerwania z nią.A ja no ok.No i dalej pokazywał tak jakby mu na mnie zależało.Po tych jego intensywnych staraniach niedawno napisalam do niego czy dobrze robi,że leci na dwa fronty bo jakby nie patrzeć nadal ma dziewczyne.To po tym nie chcial nic pisać,unikal rozmowy.Pisał skąd mi to nagle przyszlo do głowy że z nim o tym pisze itp.A dzisiaj bedąc razem w galerii uczylismy sie był on,ja i 2 koleżanki z grupy i on do mnie się odezwał "Przestań pierd......bez sensu" ja oburzyłam się i od teraz się do niego nie odzywam.A on po tym sobie poszedł z tej galerii na kolejne zajęcia.Co mam o tym myśleć?Tak to zachowuje się do mnie jakby chciał żebym była jego dziewczyną a później z takim tekstem do mnie wylatuje.