Przejdź do treści głównej

Od pewnego czasu podoba mi się pewien chlopak......

D
dziewczyna94713 pkt
798 wyświetleń
on jest bardzo niesmialy... piszemy ze sobą ale w szkole udajemy ze się nie widzimy... mowil mi ze sie bardzo stresuje i wstydzi... jak moge mu pomoc byc bardziej smialym? tak zebysmy mogli gadac na przerwach itd tak zeby cos z tego bylo bo wlasnie na tym mi zalezy... tylko nie wiem czy on czegoś chce... jest zabawny, uczy sie dobrze itd wlasnie to mi w nim imponuje tylko jak tu zrobic jakis krok zeby go nie przestraszyc tylko zachęcić...? mogla bym go zapytac o nr tel. albo sama podejsc do niego w szkole... albo prosto z mostu zapytac czy cos z tego moze byc... ale boje się ze on moze akurat nic nie czuc i wyjde na skonczoną kretynke ;/ jak moge sprawdzic czy mu choć troche zalezy? tez nie jestem za bardzo odwazna i troche sie boje ale na pewno wiem tylko ze MI ZALEŻY :D raz podbil w szkole na przerwie i zaczął się tak stresować i jąkać się i wydusił z siebie "cześć balem sie tak podejsc i zagadac bo wiesz taki stres i wgl.." za chwile nie wiedzial co powiedziec i zaczął tak szybko mowic i nagle stwierdzil ze musi juz isc ze sie spieszy i tyle go widzialam... :( czy moglo by cos z tego być? juz sama nie wiem czy on na prawde taki nieśmialy i wstydzi się czy on ma mnie gdzies i chce mnie tylko tak splawic...

6 odpowiedzi

jeżeli się tak bardzo stresuje to chyba go onieśmielasz a to znaczy że raczej na pewno mu się podobasz,jeżeli Ci na nim zależy to Ty do niego podejdź i pogadaj bo on raczej tego nie zrobi:)
14
M

MrKot

14 lat temu

Zawsze jak ja przechodze na przerwie gdzies blisko to on tak jakby mnie unikał odwracał wzrok... odchodzil w przeciwnym kierunku... tak jakby sobie myślał "o kurde ona! aaaa chować się!" wszystko by bylo fajnie gdyby wlasnie nie to... przez to inikanie to mi jakoś nie pasuje... tak jakby NIE CHCIAL miec ze mną nic wspolnego... ale z drugiej strony przeprosil za to unikanie i powiedzial ze ma nadzieje ze nie jestem zla za to... więc troche mam mętlik w glowie... :P
8
D

dziewczyna94

14 lat temu

tez taki bylem. Spacer wszystko zmienił...hmm ah te czasy..i tak nie bedziecie mieli tematu w szkole do gadania
5
K

kolobosss

14 lat temu

Napewno nie ma Cie w glebokim powazaniu,bo w takim razie po co,by pisal i probowal?.
Nie radze go zmieniac,tylko sie do niego dostowac,jesli nie ma odwagi podejsc i porozmawiac z toba w szkole,to moze,by tak sprobowac poza nia?
Zapros go na spacer,z racji jego wrodzonego strachu odnosnie zachowan emocjonalnie-personalnych,watpie,by taki ruch nastapil z jego strony,po czesci nie jego wina.
Jesli Ci naprawde na nim zalezy,to przejmij inicjatywe i jak juz wspomnialem zapros na 'intymne' spotkanie (bez podekstow),po prostu na zasadzie rozmowy w cztery oczy.
Zazwyczaj (czyt. prawie zawsze) ludzie sa inni w grupie,a takze poza nia,wiec warto sprobowac takiej zagrywki moze sie otworzy przed toba,nie majac na plecach setek spojrzen swoich rowiesnikow,hmm?
Postaw sie w jego sytuacji,sprobuj zrozumiec,a nie zmieniac.
Wybor nalezy do cb,zrobisz jak uznasz,to za stosowne,ja postapilbym na twoim miejscu tak (powyzej) ale,to wkoncu,tylko ja.
Zreszta...
Zycze powodzenia.
5
J

JackMack

14 lat temu

słuchaj, skoro on jest taki spięty, to Ty weź się w garść i zrób pierwszy krok. podejdź do niego i normalnie zacznij z nim gadać, nawet o pierdołach takich jak szkoła itp. Przecież to nic stresującego ;)) no i oczywiście nie wyskakuj mu z żadnymi miłosnymi wyznaniami, to już całkiem go odstraszy i będzie po facecie ;<
3
M

mudziiin

14 lat temu

no poslucham waszych rad i cos do niego zagadam w szkole... ale bedzie ciezko ;P
-5
D

dziewczyna94

14 lat temu