Od ponad miesiąca pisze z chłopakiem trzy lata...
W
Weronika199427 pkt
541 wyświetleń
starszym. Z zapoznaniem co fakt przez telefon wyskoczyłam ja bo kolezanka załatwiła mi jego numer. Napisałam wiec, popisaliśmy chwile i na tym sie zakończyło. Po trzech dniach napisał do mnie na fejsie. Zaczęliśmy duzo pisac, mamy wspólne tematy, dobrze sie rozumiemy, oboje lubimy czytać ksiazki, podróżować. Tak by sie wydawało, ze idealnie. Potem nasz kontakt urwał sie na tydzień,było to w zasadzie dwa tygodnie temu. Napisałam do niego o co wiec chodzi, czy to koniec, myslalam, ze chce mnie poznać. On odpowiedział, ze chce, ale nie potrafi cały czas do kogoś pisac, jezeli ma cos byc to ma to byc zaangażowanie 50/50 a nie tylko on pisze. Fakt, zawsze on zaczynał rozmowe, a ja głupia myslalam, ze bede sie narzucać i nie pisałam. Tymczasem on zawsze pisał ze moge do niego pisac dzwonić kiedy tylko chce. Pewnego dnia nawet napisał do mnie i zaczęliśmy o czym pisac, ja mu powiedziałam ze nie odpowiem mu na to pytanie, a on jak nie to on zadzwoni. Faktycznie zrobił to, gadaliśmy godzinę. Naprawde było cudownie. Cały czas wysyła buziaczki, jest miły, uroczy. Tralalala. Ale jest jeden problem. W ciagu tego czasu dwa razy mówiłam mu zeby poszedł ze mną na mecz siatkówki, ktora tez oboje sie interesujemy. Wczesniej na nie chodził wiec nie widziałam problemu. Za każdym razem mówił, ze nie ma czasu bo matura, bo sie uczy, bo nie ma kasy. Jak powiedziałam, ze mu darmowy załatwię to powiedział ze wie od kogo ale sie nie lubią wiec nie chce. Ostatnio wysłałam snapa ze nie lubie jak ktos bawi sie moimi uczuciami. Miałam zły humor. Jak odczytał go od razu napisał na fejsie czy cos jest nie tak? Czy sie z kim pokłóciłam, o co chodzi. Wczoraj nawet spotkałam go i jego kumpla w galerii. Był strasznie zestresowany jak mnie zobaczył i czekając w kolejce stał tyłem do mnie. Potem podszedł uśmiechnął sie uroczo i chwile zagadał. Jak odszedł i był dość daleko obejrzał sie za siebie w moim kierunku, a ja wtedy spojrzałam na niego i widac było ze sie uśmiechnął. Tyle, ze ja nie wiem czemu on nie chce sie ze mną spotkać. Jak myślicie? :/