chłopakiem . wszystko byloby okej gdyby nie to że jego matka robi wszystko zeby nam to szczescie rozpieprzyc...a on nie moze nic z tym zrobic. Co robic?? ;/
To wasz związek - Twój i Twojego chłopaka, nie jego mamy. Mama Twojego chłopaka nie ma prawa zabierać wam w żaden sposób chociażby odrobiny szczęścia. Przecież to wybór Twojego partnera, że jest z Tobą. To jego decyzja, a jego mama nie powinna w żaden sposób się w to angażować. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie jeśli oboje porozmawiacie z nią na ten temat. Szczera i poważna rozmowa zawsze przynosi jakieś rozwiązanie. Wyjaśnijcie jej, że oboje jesteście ze sobą szczęśliwi, że oboje jesteście dla siebie ważni, że się kochacie. Przecież jego mama też kiedyś była młoda i zakochana i na pewno nie chciała, aby jej rodzice w jakiś sposób angażowali się w jej związek. Myślę, że jedyną metodą będzie rozmowa. A jeśli to nie pomoże to trudno. Na waszym miejscu dalej bym budowała ten związek. Jego mama przecież z biegiem czasu to zaakceptuje, kiedy zobaczy, że jej syn jest z Tobą naprawdę szczęśliwy. Najwidoczniej potrzebuje na to trochę więcej czasu. Moja mama na początku również nie akceptowała mojego partnera, a teraz nie potrafi przestać się nim zachwycać. Także nie macie co się martwić. Powodzenia i szczęścia :*
-4
I
inessa
13 lat temu
Najlepsza
1
Miałam podobną sytuacje. Niestety nie jesteśmy razem. Wiem, jednak że teraz jest u niego lepiej. Wystarczyło, że wręcz wykrzyczał swojej matce, że rujnuje mu życie, że się wpieprza w nie swoje sprawy i że rodzice powinni go wspierać a nie robić wszystko, żeby był nieszczęśliwy. Jest to kolejny przykład mamusi, która chce zostawić synka tylko dla sb. Ja teraz już wiem, że tę sprawę można było załatwić. Walczcie !!!!!!! Powodzenia :*
1
K
kajakarka
13 lat temu
-2
jak to nie może nic zrobić ? zawsze jest jakieś wyjście :) Przecież to z Tobą wiąże przyszłość a nie z mamą. Tak jak zaproponowała koleżanka niżej, porozmawiajcie z nią oboje. Przestawcie jej wasze spostrzeżenia co do mieszania się przez nią w wasz związek. Albo to zrozumie i ustąpi, albo nadal będzie mąciła. Pozostań dobrej myśli i powodzenia życzę :)