Od roku pisze z chłopakiem który mieszka w tej...
O
Oliwka31915 pkt
833 wyświetlenia
samej klatce co ja.Od zawsze mi się podobał,miałam wrażenie że on też jest mną zainteresowany bo zawsze gdy przechodziłam obok to patrzył mi się prosto w oczy i się popisywał czy to na rowerze czy samochodem itp.W tamte wakacje postanowiłam wysłać mu list z moim nr.On odezwał się po 2 miesiącach.Napisal co u mnie i przeprosił że dopiero teraz piszę ale przez stres w pracy wyleciało mu to z głowy.Potem napisał że jak będę miała czas to mam dać mu znać i możemy się spotkać.Po tygodniu w końcu się spotkaliśmy,ogólnie było fajnie,był bardzo miły,spytał czy nie jestem głodna bo może mi coś kupić itd,potem spytał czemu właściwie napisałam,ja powiedziałam że chciałam się poznać bo znamy się już długo z widzenia.Bylam strasznie zestresowana,praktycznie on cały czas gadał,mówił co chwilę żebym ja coś mówiła bo on cały czas nawija haha.Potem odwiózl mnie do domu i podziękował za spotkanie.Pare dni po nim stwierdziłam że napiszę co do niego czuje,on napisał że nie wie co o tym myśleć bo kiedyś miał duży problem który go blokuje i nie jest w stanie się określić.Spytalam czy może mi zaufać i powiedzieć o co chodzi A on że nie Wie,napewno nie na fb.Od tego czasu minęło już jakieś 4 msc.Nadal ze sobą piszemy,on często zaczyna pierwszy,ale unika spotkań,raz zaproponowałam mu spacer to powiedział że bardzo by chciał ale nie ma czasu itp.A jak spytałam czy wogole chce się spotkać to napisał czemu nie,ale serio nie wie kiedy.Jak spotykamy się przypadkiem to też tylko mówimy sobie cześć.On patrzy się w oczy ale nie zagada dłużej.Jakis czas temu zaproponowalam mu rower w wakacje.On napisał że może pójdziemy,zobaczymy jak z czasem.Ja po tym przestałam się do niego odzywać bo chciałam zobaczyć czy zrobi pierwszy krok.Nie pisaliśmy przez miesiąc.On odezwał się wczoraj i napisał że widzial mnie ostatnio na rowerze i też chciałby iść ale nie ma czasu i siły ostatnio.Ja napisałam że jak znajdzie dzień wolny to możemy się wybrać.On napisał że jak tylko będzie mógł to da znać.Nie wiem co myśleć,skoro piszemy normalnie,on zaczyna pierwszy to dlaczego tak boi się spotkać,nie wiem czy wierzyć mu w to że teraz będzie inaczej i czy faktycznie się spotka.Jak myślicie co jest na rzeczy?