Od roku podoba mi sie chlopak ze szkoly. Czesto...
0
00liwia14 pkt
561 wyświetleń
sie klocilismy, ale po krotkim czasie godzilismy. Nasza ostatnia klotnia trwala najdluzej..nie mielismy kontaktu przez 2 miesiace i w tym czasie mial dziewczyne..ale szybko sie rozstali. W pazdzierniku 2014 przyznalam mu wprost, ze mi sie podoba, przyjal to do wiadomosci. Pozniej zauwazylam inne podejscie do mnie -gorsze. Przez ten caly rok byly tez sytuacje, w ktorych podrywal rozne dziewczyny, ciagle byly jakies nowe. To byly glowne powody naszych klotni, podczas nich zazwyczaj mowil mi ze ma mnie gdzies itd. Ale zawsze to on przepraszal, robil mi znowu nadzieje i jakos dochodzilismy do porozumienia. Wracajac do tej najdluzszej klotni...niedawno sie pogodzilismy, on stwierdzil ze zmienil nastawienie. Moj problem polega na tym, ze chyba faktycznie sie zmienil...ale traktuje mnie jak kolezanke, to nie jest to co wczesniej. Przez rok wiedzac, ze mi sie podoba flirtowal ze mna, prawil komplementy. Zawsze powtarzal, ze nie chce zwiazku z zadna dziewczyna, ale jak napisalam wyzej..byl przez jakis czas w zwoazku w tym czasie jak bylismy pokloceni, a powodem rozstania bylo podobno to, ze mu sie odwidzialo i stwierdzil, ze faktycznie nie chce byc w zwiazku. Nadal mi na nim zalezy, ale on chyba mysli, ze juz mi sie nie podoba. Moje pytania brzmi czy mam zerwac z nim kontakt czy czekac i liczyc na to, ze moze cos sie zmieni?