Odpowiecie na nietypowe pytanie?
A
Arya4.4k pkt
864 wyświetlenia
Wiem, że o głupie, ale nie mam od kogo zaczerpnąć rady... Chodzi o to, że nie wiedzieć czemu, gdy tylko mam się wyspowiadać, zaczynam odczuwać lęk, który coraz szybciej narasta. Przed świętami Bożego Narodzenia próbowałam pójść, ale gdy stałam już ten metr od konfesjonału, nogi wbiły mi się w podłogę i za nic nie mogłam zrobić kroku do przodu. Czuję ogromny lęk, chodź grzechy mogłabym podać każdemu ktokolwiek, by się spytał...
Gdyby nie to, że zostałam chrzestną bez bierzmowania to bym sobie odpuściła spowiedź wielkanocną i poczekała, aż licho mnie trafi, lecz w obecnej sytuacji nie mogę tak zrobić. Jeśli teraz, przed świętami nie pójdę to podobna sytuacja będzie przed bierzmowaniem...
Myślałam nad spowiedzią indywidualną, chodź nwm. czy księża znajdą dla mnie czas przed Wielkanocą.
Jak pozbyć się lęku?
Wiecie jak wygląda spowiedź indywidualna? (nie w konfesjonale)
Gdyby nie to, że zostałam chrzestną bez bierzmowania to bym sobie odpuściła spowiedź wielkanocną i poczekała, aż licho mnie trafi, lecz w obecnej sytuacji nie mogę tak zrobić. Jeśli teraz, przed świętami nie pójdę to podobna sytuacja będzie przed bierzmowaniem...
Myślałam nad spowiedzią indywidualną, chodź nwm. czy księża znajdą dla mnie czas przed Wielkanocą.
Jak pozbyć się lęku?
Wiecie jak wygląda spowiedź indywidualna? (nie w konfesjonale)