Nigdy nie byłam osobą która robi coś na pokaz, nie jestem i nie będę, Pierwszy raz zapaliłam z głupoty. Miałam bardzo trudną sytuację życiową jak na swój wiek, wszystko mnie przerastało.. + stres w szkole, sprzeczki z chłopakiem... Myślałam że jak zapalę to chodź trochę się uspokoję, że chodź troche mi to pomoże.... niestety zawiodłam się, co okazało sie już po dwóch papierosach... Wypaliłam 8, resztę oddałam kumplowi i do dzisiaj nie palę, bo obiecałam. A poza tym nawet nie chcę ze względu na to że strasznie to niszczy skórę..
Jeśli chodzi o alkohol to o ile dobrze pamiętam było to w zaufanym gronie znajomych, ponieważ była okazja coś opić.
28
M
malutka4595
13 lat temu
3
Zawsze byłam 'anty' jeśli chodzi o papierosy. Krzyczałam na moją mamę, że truje się tym świństwem od środka. Ponad rok temu byłam z chłopakiem, który okazał się moim największym szczęściem na świecie. Zawsze na niego krzyczałam, że pali papierosy w moim towarzystwie. Kiedyś kazał mi `pociągnąć` papierosa. Zgodziłam się. Właściwie od tamtego momentu zaczęła się nasza miłość. Nie zasmakował mi. Obiecałam sobie, że nigdy w życiu nie wezmę tego świństwa do ust. Ale kiedy mnie zostawił, wszystko się zmieniło. Byłam naprawdę rozdarta psychicznie, bo nigdy w życiu nie spotkałam na swojej drodze tak wspaniałego faceta jak on. I nagle ten najlepszy i najwspanialszy facet mnie zostawił.. Miałam wtedy 17 lat i mój tok myślenia podpowiadał mi, że skoro wszystko zaczęło się od jednego papierosa to i tak samo powinno się to skończyć. Teraz uważam, że to było chore. Zaczęłam palić, nie mogłam sobie psychicznie poradzić z tym wszystkim. Przez pół roku nie wychodziłam praktycznie z domu. Byłam zdana na samotność i papierosy. Od tamtej pory palę nałogowo. Czasami żałuję, że sięgnęłam po paczkę papierosów, ale to tylko i wyłącznie moja wina. Nawiązując jeszcze do Twojego pytania - nigdy w życiu nie przyszło mi nawet na myśl, żeby palić tylko po to, aby być kimś 'lepszym' w oczach innych ludzi. Palę dla siebie. Obecnie papierosy bardzo mi pomagają, kiedy jestem psychicznie rozdarta, bądź się zdenerwuję. Papierosy mnie strasznie uspakajają. Chociaż wiem, że i tak bardziej mi szkodzą, niż pomagają. Ale nałóg robi swoje.
Jeśli chodzi o alkohol - pierwsze piwo wypiłam będąc w 3 klasie gimnazjum. Moi znajomi już od 1 klasy wiedzieli jak smakuje alkohol, ale ja nie. Nie chciałam pić tylko dlatego, że moje koleżanki to robiły. Jak już wspomniałam, takie zachowanie jest żałosne.
3
I
inessa
13 lat temu
2
Na samym początku byłam po prostu ciekawa jak to ''smakuje''. Potem wszyscy palili, więc ja też;] Z czasem nie mogłam nie palić. Byłam zdenerwowana, zestresowana, miałam zły humor i wgl. Jednak uważam że najważniejsza jest motywacja. Mam chłopaka i od sylwestra nie palę :D Paliłam bardzo dużo przez 2 lata i skończyłam z dnia na dzień więc trzeba po prostu mieć silną wolę ;)
A alkohol to od czasu do czasu, uważam, że dużo lepiej się bawi po kilku kieliszkach czy piwach, ale nienawidzę gdy ktos się tak strasznie uija. Nie rozumiem co w tym fajnego i ja mam na szczęście taki wewnętrzny STOP, który pozwala mi jednocześnie na dobrą zabawę, brak zaników pamięci i brak kaca xd hahaha ;) pozdr.
2
K
karolcia7717
13 lat temu
2
koleżanka kiedyś paliła przy mnie, i kiedy się strasznie wkurzyła postanowiłam sama spróbować. odstresowałam się jakoś i tak to wyszło.
2
P
peszek12
13 lat temu
1
Ehh ;pp zaczynam palić i pić jak mam strasznegoo dołaa szczególniee przez waszą płeć i to moja sprawaa co robiee.. palenie nie jest moim nałogiemm tylko odprężeniemm ;)
1
O
orginalnaa
13 lat temu
-11
Inessa- papierosy cię uspokakają tylko z jednego powodu. To one wywołują ten "niepokój" poprzez głód nikotynowy. Zapalisz, dostarczysz dawke trucizny i organizm się na jakiś czas uspokaja. Człowieka zdrowego, wolnego od nałogu papieros nie uspokaja w żaden sposób.
-11
L
lowcap
13 lat temu
-12
Nie zapaliłam. Nie bawi mnie niszczenie sobie zdrowia i robienie ze swoich płuc kupki gruzu. Nie mam też kompleksu mniejszości żeby musieć w taki idiotyczny sposób pokazywać się jeszcze durniejszym "koleżankom" - bo jeśli trzeba w ten sposób się komuś przypodobać to obie strony są idiotami.
Co do alkoholu to żeby uczcić jakiś sylwester czy czyjeś imieniny, dla smaku i nastroju do romantycznych kolacji i tyle. Żadnego pozowania czy zabawy.