Ogromny kryzys w związku. Para jest razem od 3...
A
Ashiteeru3.6k pkt
70 wyświetleń
lat, są nierozłączni, do przesady. Kłócą się czasem, ale zaraz dochodzą do porozumienia. Dziewczyna jest mega zazdrosna i nie daje się chłopakowi kolegować z innymi, jest zła jak gdzieś bez niej jeździ. Jednak On i tak to robi. Są dobre momenty, nawet dużo. Nagle się kłócą o głupotę. Nie odzywają się prawie tydzień. Do akcji wkracza Jego mama, tłumaczy Mu, żeby się jakoś dogadać. On po kilku dniach jest 'wolny' na fb. Rozmawia z tą dziewczyną, twierdzi na początku, że nic do niej nie czuje, że odkochał się z dnia na dzień, że idzie z nią na studniówkę ale nic poza tym. Ona Mu obiecuje, że się zmieni, żeby jej dał szansę. Chłopak daje szansę. Mówi, że są razem ale tak z dystansem, że statusu i tak nie zmieni, że będą się rzadko spotykać. Nie całuje jej na pożegnanie, nie ma jej tapety na telefonie, ma ją podpisaną imieniem. W szkole się jakby nie znają, nie spędzają ich razem. Na początku ma opory przed całowaniem i przytulaniem. Ale nic nie robi, nie narzuca się. Sam z własnej woli do niej przychodzi, całuje, przytula po dwóch dniach, idą nawet do łóżka. Ferie są zaplanowane, że razem je spędzą i On to teraz podtrzymuje. Niby jest ok, ale chodzi smutny i wgle. Czy myślicie, że takie coś jest potrzebne? Żeby za sobą zatęsknić, odpocząć? Czy jak ta dziewczyna się zmieni, to On ją doceni? Co o tym wszystkim szczerze myślicie? Bo gdyby jej wcale nie kochał i nie chciałby to by zerwał.. Tak ja myślę..