opisze wam w skrócie moja historie ... od ponad...
M
martyna160 pkt
652 wyświetlenia
roku kocham takiego jednego .. w ubiegłe wakacje moje kumpele gadały z nim.. i niby masz u niego szanse.. nie miałam pojęcia o tej rozmowie ...głupio wyszło.. postanowiłam wreszcie do niego napisać..odpisał.. rozmowa nie kleiła się .. zrezygnowałam...
pisałam do niego później i pisałam .. zero odzewu ... wiec nie miałam już nerw i postąpiłam bardzo dziecinnie i popisałam mu parę głupich tekstów.. żałowałam..strasznie żałowałam.. wysłałam mu na nk wiadomość z przeprosinami.. odpisał.. przepraszał mnie ze mnie olewa.. ze chce się spotkać...wreszcie zobaczyłam jakieś barwy w tym wszystkim... od razu do niego zadzwoniłam.. nie miał czasu.. złapałam na mieście .. powiedział ze się spieszy .. ze kiedy indziej... później znowu sam napisał.. był strasznie wredny.. żartował sobie ze mnie i z moich uczuć..okazało się ze to jego koledzy pisali... minęło trochę czasu .. był na nk.. aż wreszcie pomyślałam ze musi dojść do tego spotkania .. a wiec napisałam mu znów "fajny" tekst ..odpisał miał do mnie zal .. powiedziała ze jestem nachalna.. i abym raz na zawsze sie od niego odczepiła.. dałam spokój.. ale ja teraz nie daje rady .. ryczę po rogach.. ciągle mi na nim tak strasznie zależy .. tak strasznie go kocham... jak mam to naprawić .. co da się jeszcze zrobić
pisałam do niego później i pisałam .. zero odzewu ... wiec nie miałam już nerw i postąpiłam bardzo dziecinnie i popisałam mu parę głupich tekstów.. żałowałam..strasznie żałowałam.. wysłałam mu na nk wiadomość z przeprosinami.. odpisał.. przepraszał mnie ze mnie olewa.. ze chce się spotkać...wreszcie zobaczyłam jakieś barwy w tym wszystkim... od razu do niego zadzwoniłam.. nie miał czasu.. złapałam na mieście .. powiedział ze się spieszy .. ze kiedy indziej... później znowu sam napisał.. był strasznie wredny.. żartował sobie ze mnie i z moich uczuć..okazało się ze to jego koledzy pisali... minęło trochę czasu .. był na nk.. aż wreszcie pomyślałam ze musi dojść do tego spotkania .. a wiec napisałam mu znów "fajny" tekst ..odpisał miał do mnie zal .. powiedziała ze jestem nachalna.. i abym raz na zawsze sie od niego odczepiła.. dałam spokój.. ale ja teraz nie daje rady .. ryczę po rogach.. ciągle mi na nim tak strasznie zależy .. tak strasznie go kocham... jak mam to naprawić .. co da się jeszcze zrobić