tak dzisaj była stoimy na krytazu i gadamy wkoncy przychodzi dziewczyna kolegi (wczśniej przypielismu jej kartke z napisem kopnij mnie w muj tyłeczek) i muwi zrywam z tobom mam cię dość i niec nie mów wszyscy mieli ubaw po pachy ale nie na długo bo sie wruciła myśleliśmy ze czego zapomniała albo upuśćiła podchodz i policzkuje kolege w tedy na sie zwijalismy ze smiechu bo nawet nie umie walnonc