Przejdź do treści głównej

Osmiesze sie mowiac mu o tym co czuje?

L
laq1.5k pkt
675 wyświetleń
czy gdybym w trakcie spotkania sie do niego przytulila, odepchnalby mnie?zostawil mnie w2 tygodnie temu w niedziele i nie potrafie sobie z tym poradzic;(w sobote jeszcze bylo ok.;(( a w niedziele jak zapytalam czy mnie .. napisal.ze nie bedzie sciemniac ,ze ten zwiazek i tak nie przetrwalby dkochalugo,ze zabardzo sie roznimy,ze nie jestem niczemu winna i w ogóle.ale ze nie potrafi prawdziwie pokochac..itd. spotkalismy sie po tym.. powiedzial,ze nie chcial zeby tak wyszlo.. mialam lzy w oczach, on tez., i poszlam, powiedzial,zebym zaczekala,ale poszlam;(((mojej kolezance powiedzial,ze nie chcial mnie zranic,ale ze i tak by sie to tak skonczylo..i ze jest pewien swojej decyzji i nie ma juz nad czym rozmyslac,bo i tak za tydzien o nim zapomne;((( NIE ZAPOMNE;((((dzien po rozstaniu zaproponowalam mu spotkanie , powiedzial,ze to nie najlepszy pomysl,ze to i tak nic nie zmieni i zebym sobie odpuscila;(( moja kolezanka napisala tydz termu do niego bez mojej wiedzy byl na imprezei.. powiedziala mu,cos tam,ze jestem zaje b is ta dziewczyną,ze moge miec kazdego. nie chcial wgl. o mnie rozmawiacitd. on odpisal , "bardzo dobrze o tym wiem" ona: to moze sie do niej przekonasz? on"moze tak" ona"czyli jest jakas szansa on"nie...jak myslicie Zmieni jeszcze zdanie?
Czy on naprawde mnie nie kochal?;(((czy jest szansa ze bedzie chcial jeszcze wrocic? (bylismy razem tylko 2 miesiace, wiem ze to malo ,ale;((((((((nie poradze sobieodezwie sie ejszcze? caly czas placze,rozmyslalm. nie chce mu sie narzucac,. jak moge go odzyskac?mkyslicie,ze bedzie chcial sie spotkac? za jaki czas bedzie dobry moment zeby napisac o tym? powiedziec mu co czuje?zmieni to cos?

1 odpowiedź

moim zdaniem nic nie zmieni.. mnie chlopak rzycil w sobote 6 tyg temu w sumie leci juz 7 ,pewnego dnia powiedzial ze nie jest pewein uczuc, pozniej sie poplakalismy razem i tak jakos wyszlo ze nadal bylismy razem, cieszylam sie jak glupia, jednak nie na dlugo, w ten sam dzien sie poklocilismy i powiedzial ze to nie ma sensu ze mnie kocha ale to nic nie zmieni za bardzo sie roznimy ze nie pasujemy, ze zamna leci wielu chlopakow i napewno sobie kogos znajde lepszego... poczatkowo mielismy byc przyjaciolmi, tak mi sie wydawalo ze jestesmy, nadal mowilam mu wszytsko mimo to widzialam ze on sie oddala chyba nie rozumie slowa przyjazn, raz bylo tak ze sie nawet calowalismy ale pozniej on tego bardzo zalowal i unikal spotkan sam na sam... bylo mi strsznie ciezko gdy on jedyny wiedzial o mnie WSZYTSKO... razpowiedzial ze widzi ze ja nigdy nie odp[uszcze myslal ze chce z nim byc choc staralam sie zrozumiec ze to koniec ale postanowil zakonczyc znajomosc w ubieglu czwartek... wiem ze jest ci strasznie ciezko, mi takze bylo ale kiedy znajomosc sie skonczyla jest mi jakos lzej, sama w to nie wierze, ale taka moja rada, nie powinnas sie w nic z nim pltac bo tylko bedziesz zalowac i narobisz sobie nadziei. jak widac byly twoj jest nie dojrzaly tak samo jak moj,zycze ci powodzenia w dlszej decyzji, ale koniec znajomosci pomaga, choc ciezko w to uwierzyc... ja takze plakalam dzien w dzien, ale kiedy skonczyl ostatecznie znajomosc plakalam jeszcze jedna lekcje i od soboty sie tryama. wierze w ciebie, pozdrawiam
-2
M

migotka4628

14 lat temu