Ostatnio na koloni poznałam pewnego chłopaka...bardzo...
V
vivi487370 pkt
546 wyświetleń
dużo rozmawialiśmy,wypytał się mnie o wszystko,ciągle za mną chodził .Nawet przyniósł mi pizzę do pokoju itp. koleżanki się ze mnie śmiały że jest brzydki i że się we mnie zakochał itd.ale to się dla mnie nie liczyło miał super charakter nie próbował nikogo udawać...nie liczyło się dla mnie zdanie koleżanek do dnia odjazdu...postanowiłam że utrzymam z nim kontakt i dam mu mój nr tel. ale przez znajome się przestraszyłam i nic nie zrobiłam ...strasznie żałuję ....co prawda on obiecał że mnie znajdzie na facebooku ale mija 2 tydzień i nic...ja go także szukam .Dopiero po przyjeździe do domu z rozumiałam że sie w nim zakochałam.CO ROBIĆ...?