Ostatnio wybrałam się z dwiema koleżankami na...
M
majgash509 pkt
675 wyświetleń
koncert. Po drodze spotkałyśmy znajomego, który był z kolegą (Piotrkiem) i zaproponowali nam, żebyśmy poszły z nimi coś wypić. I poszliśmy do parku na taką altane. Było już dość ciemno, chłopaki puścili muzykę z głośników i tańczyli (tańczą HH). Moja koleżanka całowała się z tamtym chłopakiem i od tamtego czasu ze sobą chodzą. A z Piotrkiem było okej, śmialiśmy się, rozmawialiśmy, łaskotaliśmy, nosił mnie na rękach, trochę mnie przytulał. On był zupełnie trzeźwy, ja po jednym piwie. Musiał się zmyć do domu dość szybko. Temu koledze strasznie marudziłam aż w końcu dał mój numer tamtemu Piotrkowi. Piotrek napisał że mu się podobam i pod koniec dlatego był taki smutny bo nie wiedział jak do mnie zagadać. Nasze szkoły dzieli 5 minut drogi. Przyszedł ostatnio na przerwie z kolegą, później przyszedł jakiś inny ale on im kazał spadać i gadaliśmy chwilę, ale musiałam iść na lekcje. Odprowadził mnie pod klase, przytulił i poszedł. Wieczorem napisał sms'a, chwilę pisaliśmy i napisałam "To napisz jak się nauczysz". Napisał, że okej i od tamtej pory nie napisał. Wczoraj moja koleżanka z tym jego kolegą poszli do niego pod szkołę, dzisiaj on z tym kolegą szedł po mieście (koleżanka mi opowiadała). Napisałam wczoraj wieczorem "Nauczony? ;> " i nie odpisał. Jak można to logicznie wytłumaczyć? Co się dzieje i co mam zrobić? Do mnie to dalej nie dociera. W sobotę prawdopodobnie będziemy z koleżankami i tym kolegą na tej altanie, pewnie będzie ktoś jeszcze, ale nie wiem czy Piotrek będzie..