Otóż jest problem...zakochałam się... Cały czas...
K
kaaaaasiula705 pkt
473 wyświetlenia
o nim myślę, nie śpię nocami.
Ale od jakiegoś czasu on mnie olewa.
Napisałam do niego, dzwoniłam ze dwa razy.
Broń Boże więcej, żeby ni wyjść na natrętną.
Codziennie, gdy zasypiam wmawiam sobie, że go nie kocham...ale to nie pomaga. Bo choćbym codziennie wieczorem przed snem to sobie wmawiała, to budzę się z myślą ,,O k**wa! Ja go kocham!"
I tak w kółko od 3 tygodni.
Jak mogę wybić go sobie z głowy?
Ale od jakiegoś czasu on mnie olewa.
Napisałam do niego, dzwoniłam ze dwa razy.
Broń Boże więcej, żeby ni wyjść na natrętną.
Codziennie, gdy zasypiam wmawiam sobie, że go nie kocham...ale to nie pomaga. Bo choćbym codziennie wieczorem przed snem to sobie wmawiała, to budzę się z myślą ,,O k**wa! Ja go kocham!"
I tak w kółko od 3 tygodni.
Jak mogę wybić go sobie z głowy?