Otóż mój problem wygląda tak, ze po prostu od...
E
eliza12345170 pkt
600 wyświetleń
dawna ciagle widuje taka dziewczyne, po prostu gdzie nie wyjde, to ja widze. nie ma chyba tygodnia zebym jej nie przeszla obok niej, to wyglada tak to jest taki duzy blok wiec wiadomo ze od czasu do czasu sie kazdy spotka, ale ja ja widze caly czas, schodze na dół ona idzie, ide do gory, ona idzie, ide doladowac karte na przejazdy ona, wracam ze sklepu ona, ide do sklepu ona, jade do galerii wracam, potem musze przejsc na nogach tak z 10 minut ide parkiem ktory jest tak 5 minut od tego bloku a ona siedzi na ławce.
kiedys ja widywalam codziennie nawet kilka razy dziennie, teraz co kilka dni, to jest meczace i dziwne. tydzien temu schodze znowu ja widze. a jak nie ja to jej rodzicow. oni sa wszedzie, gdzie nie pojde, na parking ONI, w prawo ONa w lew ONA do przodu ONA tyl ONA wszedzie, kiedys piwnica i znowu ONA. Wracam ze szkoly ona, jade autobusem chyba jechalam do empiku a ona stoi na przeciwnym przystanku po przeciwnej stronie i sie na mnie patrzy. to bylo tak z rok temu. to jest tak od roku juz. albo bylam gdzies w niedziele, ide sobie kolo windy i znowu ona.
i jeszcze jakies farmazony o mnie rozpuszczala i rozpuszcza ale mniejsza o to.
co mam zrobic ja juz tego nie wytrzymam.
boje sie wysjc z domu, bo sie boje ze ja spotkam.
Ja rozumiem ze ma taki sam tryb zycia jak ja, ale no to jest naprawde denerwujace i meczace.
kiedys ja widywalam codziennie nawet kilka razy dziennie, teraz co kilka dni, to jest meczace i dziwne. tydzien temu schodze znowu ja widze. a jak nie ja to jej rodzicow. oni sa wszedzie, gdzie nie pojde, na parking ONI, w prawo ONa w lew ONA do przodu ONA tyl ONA wszedzie, kiedys piwnica i znowu ONA. Wracam ze szkoly ona, jade autobusem chyba jechalam do empiku a ona stoi na przeciwnym przystanku po przeciwnej stronie i sie na mnie patrzy. to bylo tak z rok temu. to jest tak od roku juz. albo bylam gdzies w niedziele, ide sobie kolo windy i znowu ona.
i jeszcze jakies farmazony o mnie rozpuszczala i rozpuszcza ale mniejsza o to.
co mam zrobic ja juz tego nie wytrzymam.
boje sie wysjc z domu, bo sie boje ze ja spotkam.
Ja rozumiem ze ma taki sam tryb zycia jak ja, ale no to jest naprawde denerwujace i meczace.