To przykre....ja miałam podobne podejscie, przez cala podstawowke nawet nie wiedzialam jak pedagog wyglada..dowiedzialam sie w gimnazjum bo dzialalam w samorządzie i miałam z nią często do czynienia...okazało sie że całkiem fajna z niej babka...oczywiście nie miałam z nią stycznosci w zakresie jej praktyk zawodowych, ale była sympatyczna....poza tym skuteczna....bo z tego co zaobserwowałam przez te 3 lata, pomogla wielu (zbuntowanym, trudnym) osobom... Kiedyś nawet rozmawiałam z jednym chłopakiem, który powiedział, ze pomogła mu bardzo się pozbierać...miał same problemy...w szkole zachowanie i oceny marne...nauczyciele przykleili mu łatke, kolegów miał tylko spoza szkoły i często popadał w konflikt z prawem... w domu kompletna patologia...ale wyszedł na prostą, bo nie był sam... Wiem że w szkole nie docenia sie takich osób jak pedagog szkolny, a wszystkich pracowników szkoły łącznie z woźną trakytuje się jak przeciwników...ale tak nie jest i z czasem to zrozumiecie....
Mam jeszcze inny przykład...w mojej szkole pedagog byl taki troche niedostepny...czyli dzialal na swoim gruncie i zajmowal sie problemami społeczności szkolnej...ale moja znajoma jest pedagogiem w szole podstwaowej..poszłam kiedyś do niej odwiedzić ją w pracy...a tam..cały gabinet dzieciaków...wszyscy się do niej kleili..była pierwszą osobą do której przychodziły dzieciaki, żeby z problemami... możnabyło po prostu wejsc do jej gabinetu i posiedziec w ciszy jeśli się nie było gotowym na rozmowe...widziałam jak dzieciaki popijały herbatkę i zajadały sie ciastkami (co myśle też ich przyciągało).... fantastyczne ma podejscie do ludzi..traktuje uczniów jak równych sobie...rozmawia i doradza... kiedy wyszła na chwile z gabinetu zapytałam chłopców, którzy tam byli (6 klasa) czemu tu taki tłok...a oni, że pani pedagog jest najlepszym przyjacielem...że ona zawsze zrozumie i pocieszy..ze można przyjść do niej nagadać na nauczycieli, na kolegów...można jej powiedzieć wszystko, a ona zawsze wie co zrobić...
Zastanawia mnie wiec czemu takie radykalnie negatywne komentarze...widać w waszych szkołach nie ma odpowiedniej osoby zatrudnionej na tym miejsu.......alebo Wy - uczniowie, przyjęliście taką pozycje..troche jakby obronną...ale nie ma sie tu przed czym bronić... czy Wy w ogóle znacie pedagoga z waszej szkoły? ale nie z widzenia...tak bliżej...może warto dać jej/mu szanse...i bliżej poznać tę osobę...
12
S
StarszaKolezanka
15 lat temu
Najlepsza
3
Pedagog dla mnie?Nie wiem.
3
P
pinechaa
15 lat temu
0
Moim zdaniem wróg, cóż poradzić;((
0
T
Truskawkaweczka123
15 lat temu
-2
wróg to debilki lub debile ;d xd
-2
A
aneta130
15 lat temu
-8
Pedagog zawsze będzie dla mnie wrogiem :) no cóż... taka ich robota
-8
D
Damian94
15 lat temu
-9
Pedagog jest często osobą spokojną, ale dla mnie zawsze będzie wrogiem:)
-9
K
kicia1233
15 lat temu
-10
ja bym może i rozmawiała z pedagogiem szkolnym, gdybym nie była z nim spokrewniona...i to jest oczywiste że jak coś powiem pedagogowi to wszystko wygarnie mojej mamie,która zresztą też pracuje w szkole...