Pies... Mam co do posiadania takiego pupilai....
U
usmiech4 pkt
1k wyświetlenia
Bardzo kocham zwierzęta, w szczególności psy, więc przez dłuższy czas ubolewałam nad tym że mój brat jest uczulony na koty, psy, szynszyle, króliki itp, nawet na pokarm rybek czy żółwi, a do tego mieszkaliśmy w bloku. Ostatnio się przeprowadziliśmy z czego byłam niezmiernie zadowolona bo wiedziałam że wreszcie moje marzenie sie spełni, mialam na myśli to że piesek będzie mógł być na dworze(wiem że to nie jest dobry pomysł ale lepiej jak dla mnie żeby żył na dworze niż żebym nie miała go wcale), a zimą np. w garażu czy coś i wszystko byłoby dobrze gdyby nie to że rodzice nie zgodzili się na jego kupno, mówili że to bez różnicy czy będzie w domu czy na dworze bo i tak sierść będzie się wnosiło do domu. Znów zalamka, lecz potem znów obudzily się nadzieje bo przyszła ciocia z yorkiem do nas do domu i okazało się że mojemu bratu nic się nie dzieje. Wtedy myślałam że wreszcie spełni sie moje marzenie, ale znów nic z teo, okazało się że tak na prawdę oni zwyczajnie nie chcą mieć psa i nie dla tego że będą musieli go wyprowadzać, karmic czy się nim ogólnie zajmować, nie(bo ja sama wyprowadzam psa takiej parze pod czas gdy są w pracy i robię to od ponad roku, dostaję za to kasę więc mogłabym ją całą przeznaczać na pupila, a odpowiedzialna za niego to byłabym na pewno i oni to wiedzą-sami mi to mówią,że opieka i obowiązek przy nim to nie będzie dla mnie problem) chodziło o to że po prostu nie chcą go mieć i tyle...;( Nie wiem jak ich namówić, co robić żeby się zgodzili. Tyle razy sie już z nimi kłóciłam o to - są nie do przekonania, więc w końcu sobie odpuściłam. ale nie chce tego tak zostawiać, bo ja wiem że takie zwierze jest mi potrzebne, bo je kocham i będę kochać. Tata twierdzi że jak mi kupi psa to zapyta się :,,a potem co jeszcze będziesz chciała?" na co ja odpowiadam że nic, a on tylko wzdycha i każe zakończyć temat...Są zimni na tą propozycję. Jak mam ich przekonać? Proszę pomóżcie!