Przejdź do treści głównej

Pilne. Wiem, że o tej godzinie jest mało osób,...

M
majgash509 pkt
552 wyświetlenia
więc jeśli jesteś, do odpowiedz. Zdanie każdej osoby się dla mnie liczy. Chodzi o mojego chłopaka!
Jakiś czas temu wróciłam od znajomych. (Tzn było nas 4 osoby, normalne sobotnie picie). Weszłam na facebooka i po jakimś czasie napisał do mnie mój chłopak. Napisał chamsko. Jest nerwowy, ja też ale ostatnio staram się panować nad emocjami. Przez cały ten czas będąc u znajomych martwiłam się co robi, czy mnie nie zdradza (a już parę razy to zrobił), co się z nim dzieje, i chciałam być przy nim. Ale to nie ważne. Wiem że powinniśmy się rozstać i że nie jesteśmy dla siebie ale próbowałam parę razy i nie umiem żyć bez niego! pierwszy raz w życiu czuję że kogoś kocham! Nie wiem co mam zrobić, żeby się z nim dziś pogodzić i móc spokojnie iść spać, nie mam już pomysłów. Wklejam naszą rozmowę, proszę, pomóżcie mi, bo oszaleję :(
On- Dobrze sie dzisiaj bawiłaś?
Ja- Czemu pytasz?
O- dobra to h** nie pytalem wogole..haha..baw sie lepiej dalej bo...
J- ej o co ci chodzi ? ;d
O- o gowno..
J- spoko o.O
O- wiem..;d luzik w h** ..dobra lece dalej mozesz wiedziec ze byc moze nie zobaczysz mnie przez w h** czasu lub wogole..nara
J- staram się zachować zimną krew i nie dac się ponieść emocjom ale K**** SIĘ NIE DA! Staram się ustępowac żeby nie było znów kłótni o nic, ale teraz nie mam pojęcia o co ci chodzi.
O- noo to dobrze i nigdy nie bedziesz wiedziec ...dobra bo szkoda nocki a jest taka piekna..narazie
J- może najpierw się zastanów, a później napisz.
O- haha..przestan..:d
J- tak kochanie, bo piszesz głupoty. znów zaczynasz być taki, jaki miałeś dla mnie nie być. i nie chcesz powiedzieć przez co ;>
O- bo mi sie tak podoba..dobra naprawde nie pisz do mnie bo nie chcem ci sprawic przykrosci..narazie
J- ale to ty pierwszy napisałeś - to po pierwsze. a po drugie: przykrości? powiedz co masz zamiar powiedzieć.
nie krępuj się. poradziłam sobie już chyba ze wszystkim, to i z tym sobie poradzę.
O- :d

8 odpowiedzi

Najlepsza odpowiedź
Dokładnie 7 dni temu uzewnętrzniłaś swoje zdanie na temat Twojego chłopaka.
Przypomnę :
" (...) Wiem że on nie będzie o mnie walczył, bo nigdy nie lubił związków (...) "
" (...) To typ imprezowicza i chama (...) "
" (...) Jak byliśmy razem to nie pił, nie ćpał, chodził do szkoły, nie pakował się w bójki (...)"
Dzisiaj dodałaś :
"(..) martwiłam się co robi, czy mnie nie zdradza (a już parę razy to zrobił) (...)"

Poza tym Twoje pytania i lekkość w opisie rutynowych sytuacji, w jednoznaczny sposób narzucają mi o Tobie złe zdanie.
7 miesięcy temu :
"(...) ostatnio na ognisku po pijaku prawie się całowaliśmy (...) "
4 miesiące temu :
"(...) On był zupełnie trzeźwy, ja po jednym piwie (...)"
"(...) Pewnego razu poszliśmy mniejszą ekipą (5 os.) coś wypić (...)"
7 dni temu :
"(...) W sobotę byłam na imprezie (...)"
w dniu dzisiejszym :
"(...) normalne sobotnie picie (...)"
Aż w końcu pytanie :
"Są jakieś domowe sposoby na kaca?"

Swój trafił na swojego, więc nic dziwnego, że teraz cierpisz, skoro środowisko, w którym odnajdujesz swoje obiekty westchnień, pozostawia sobie wiele do życzenia.
Osoba wartościowa, nie zwróciłaby uwagi na tak upośledzonego mentalnie chłopaka.
4
K

kozi12

13 lat temu

Moje zdanie jest takie - jeśli byłabym na Twoim miejscu, to już dawno bym z nim zerwała. Bo na co Ty jeszcze czekasz? Dajesz sobą pomiatać, traktować się jak śmiecia, na dodatek jeszcze przedmiotowo. Ty naprawdę jesteś taka za przeproszeniem ślepa, nie widzisz w jaki sposób on do Ciebie pisze? Jak niewyżyty chamski down, z upośledzeniem umysłowym. ZERO DOJRZAŁOŚCI, kompletnie ZERO. Gdyby mój chłopak odniósł sie do mnie w taki sposób, od razu bym zerwała, bez zastanawiania sie. Nie wiem jak można kochać takiego kogoś... Ja na Twoim miejscu zerwałabym z nim, zanim on zrobi to z Tobą, przynajmniej uratowałabym resztki i tak już kompletnie zniszczonej godności. I na Twoim miejscu niczego bym nie ratowała, bo chodzenie z niedojrzałymi chamami naprawdę nie ma sensu, uwierz. Będziesz tylko cierpieć , a on będzie Tobą pomiatał. Z resztą na podstawie tej rozmowy, widac że szantażuje Cie że z Tobą zerwie. Gdy ktoś kogoś Kocha, nie zachowuje sie w tak ordynarny sposób ;) Ale ostatecznie, zrobisz jak chcesz. Ja bym nie dała sie traktować jak popychadło. Zastanów sie czy "chodzenie" z kimś takim w ogóle ma jakikolwiek sens na dłuższą metę i czy ta Twoja miłość faktycznie jest prawdziwa. Skoro sama napisałaś, że "nie jesteście dla siebie", ja już dawno bym dała sobie z nim spokój.
6
N

Nieogarnięta

13 lat temu

Eh, skoro zaznaczyłaś powyżej, że go kochasz i nie chcesz go zostawić, to nie wiem co Ci poradzić. Również miałam podobnego chłopaka - cały czas się z nim klocilam, ale nie mogliśmy się rozstać, cały czas do siebie wracaliśmy. Aż do pewnego dnia. Poszło o mojego najlepszego przyjaciela. Sugerował, że ja go z nim zdradzam i kazał wybrać on albo ja. Tak się wkurzylam, że o mało go nie zabilam. Jak można zrobić coś takiego? Klocilismy się jeszcze przez miesiąc i stwierdziłam, ze naprawdę mam juz dość. I cieszę się, że podjęłam taką, a nie inna decyzję. Pewnego dnia zrozumiesz, że ten chłopak jest nic nie warty....... Jeszcze jak Cię zdradzał...... Ja na Twoim miejscu bym mu tego nie wybaczyła, ale to już kwestia indywidualna. ;)
6
B

blackforeststories

13 lat temu

Rozmowa szczera.. tylko widzę że jest zazdrosny( wiem coś o tym ) Porozmiawiajcie szczęrze i nie oszukujcię się. Być może za mało czasu poświęcasz dla niego ? Weź obejmnij go rzuć mu się na recę powiedz że go kochasz ratuj swój ziązek. Spotkaj się z nim dzwoń pisz na fb gg itp skradnij jego serce zanim on skradnie innej osoby
2
M

Mariossa

13 lat temu

Powiem tylko, że on cie nie szanuję i radzę o nim zapomnieć. Wiem, że będzie ciężko, ale lepsze to niż trwanie w toksycznym związku.
1
I

InTheDarkness

13 lat temu

hm.. piszesz że nie chcesz go zostawić to nie wiem chyba co Ci poradzić. ja miałam podobnego chłopaka. kłóciliśmy się, zrywaliśmy ale wracaliśmy do siebie. niby zawsze to było już rozstanie bez powrotu ale czymś mnie przyciągał do siebie. bardzo go kochałam ale raz pokłóciliśmy się na prawdę ostro i nie wiadomo o co. nie było konkretnego powodu. wtedy poczułam, że już nie mam po co znów się z nim wiązać. zrozumiałam, że ciągle tak będzie. nie chciałam tracić życia na kogoś takiego. na początku bardzo bolało i ciągle myślałam aby jednak wrócić do niego ale nie zrobiłam tego i teraz się ciesze. moje życie potoczyło się zaskakująco dobrze i teraz wspominam tylko miłe chwile z tym chłopakiem. ale wróćmy do Twojego problemu, bo się za bardzo rozpisałam :) może być wiele powodów czemu taki jest. może zaskocz go czymś. niech poczuje, że jest dla Ciebie ważny. rzuć się na niego, mocno przytul, powiedz że go kochasz itp :) spędźcie miło cały dzień razem :)
1
T

truskaffkaa33

13 lat temu

Po pierwsze, śmie twierdzić iż masz z 15-16 lat, czyli "normalne sobotnie picie" - ŻENADA, ale to tak na marginesie. A teraz do sedna. Napisałaś, że w końcu czujesz, że kogoś kochasz. Ale zastanów się czy warto kochać kogoś kto się tak do Ciebie odnosi? Nie znam ani jego ani ciebie, nie chcę nikogo oceniać. Po tej rozmowie widać jaki jest i jak tak naprawdę cię traktuje. Jeśliby Cię kochał nie pisałby tak do ciebie, wgl by tak z tobą nie rozmawiał.. Czy warto być z kimś takim?
Moim zdaniem NIE! Wiem, że to dla ciebie ciężka sytuacja, ale pomyśl nad tym, nad plusami jak i minusami, pomyśl czy chcesz być tak traktowana czy może lepiej się rozstać, zapomnieć o nim i poznać kogoś, kto naprawdę będzie Ciebie wart, będzie Cię szanował i naprawdę Cię pokocha. :)
Pozdrawiam
-1
G

gaviiii

13 lat temu

Wiesz,sadzę,że nie ma tu co za wiele pisać. Zdaję sobie sprawę,że najłatwiej to sobie pogadać,ale... są sytuację,gdzie nie ma miejsca na rozważania.
z tego co piszesz sytuacja jest ogromnie skrajna i patologiczna,bez szans na zmianę.
Bo ludziom warto dawać szansę,ale tylko wtedy gdy chcą z niej skorzystać.
Koleś ten raczej ma to w d...pie co czujesz itp.
Nie ma innej opcji,żeby było dobrze. Zerwij z nim i tyle.
Nawet jeśli masz cierpieć potem to lepiej zerwać niż być w tak chorym związku.
-2
S

spoxkler

13 lat temu