Przejdź do treści głównej

Piszę tutaj, bo już po prostu nie wiem co mam...

M
musiikkia252 pkt
625 wyświetleń
zrobić. Od września 2010 roku podoba mi się pewien chłopak, który ma bardzo fajny charakter i podobne do mnie zainteresowania: chemia, muzyka, literatura. Najgorsze jest to, jak wpłynęła na mnie ta znajomość... Otóż przez trzy miesiące, gdy wracałam do domu ze szkoły rzucałam się na łóżko i płakałam... Nigdy wcześniej nie oświadczyłam tak silnego uczucia. Po prostu nie potrafię bez niego żyć. Jednak moja koleżanka mówi mi, że nie jest mnie wart i, że czasami kretyńsko się zachowuje. Jednak mnie to nie obchodzi, ponieważ dla mnie jest naprawdę wyjątkowy. Nie obchodzi mnie to, że czasem ma jakieś wybryki, no jak to chłopak. Jakoś dla mnie to wszystko jest normalne. Niestety, do jego klasy chodzi taka jedna dziewczyna, z którą on często rozmawia, no i zachowują się tak jakby rzeczywiście coś ich do siebie ciągnęło... Chodzę do tej samej szkoły, więc ten widok sprawia mi przykrość. Jednak nie potrafię nic zrobić, aż chce mi się płakać. Cieszę się gdy gdzieś go spotkam i dłużej pogadamy na pożegnanie mogę go pocałować w policzek, czasem się przytulić...Ale chciałabym, żeby on też coś do mnie czuł, czego nadal nie jestem pewna. Mój przyjaciel mówił mi z początku, że to tylko takie zauroczenie oraz, że z czasem mi to minie... Jednak jest już styczeń 2011... Sądzę, że to dość długo, jak na zwykłe zauroczenie, ponieważ ja mam tak, że jeśli się w kimś zakocham to już naprawdę, a na chwilowe moje fascynacje nie zwracam większej uwagi. Na tym chłopaku naprawdę mi zależy, ponieważ wiem, że rozumielibyśmy się w wielu sprawach po prostu bez słów. Proszę pomóżcie mi, bo nie mogę spać, cały czas tylko myślę o nim. To mnie już powoli wykańcza... Bo jak długo można tak żyć? Wiecznie tęskniąc za kimś, kto prawdopodobnie za mną aż tak nie tęskni... Co mam zrobić, by wyjść z tej sytuacji, a najlepiej co powinnam zrobić, by wszystko wyszło po mojej myśli? Czuję, że naprawdę go kocham i nie potrafię już sama sobie pomóc.. Co sądzicie o tym, żebym wyznała mu miłość? Jednak, kiedy się zawiodę będę się czuła okropnie, ale mimo to wątpię bym się odkochała ;/ Czekam na odpowiedzi.

1 odpowiedź

Zaproponuj mu spacer, zbliżcie się do siebie... ;) Nie martw się... ;)
-3
M

Mech

15 lat temu