4 odpowiedzi
5
powinnaś podejść do niego. :-) odwagi.
od kiedy koleżanka uświadomiła mi, że jest równouprawnienie i opowiedziała historie swojego brata, który nie dziwi się, że dziewczyny do niego pierwsze podchodzą i zagadują go, sama nabrałam pewności i coraz częściej to ja robie pierwszy krok :-)
Nie masz nic do stracenia :-D
Podejdź do niego i zapytaj się czy nie może umilić ci trochę czasu, bo troszeczkę się nudzisz ;-) sama tak robie. to działa, przynakmniej na Wojtku :-P
powodzenia ;-)
od kiedy koleżanka uświadomiła mi, że jest równouprawnienie i opowiedziała historie swojego brata, który nie dziwi się, że dziewczyny do niego pierwsze podchodzą i zagadują go, sama nabrałam pewności i coraz częściej to ja robie pierwszy krok :-)
Nie masz nic do stracenia :-D
Podejdź do niego i zapytaj się czy nie może umilić ci trochę czasu, bo troszeczkę się nudzisz ;-) sama tak robie. to działa, przynakmniej na Wojtku :-P
powodzenia ;-)
5