7 odpowiedzi
29
Hmm..To było w klasie 1 gimnazjum.Biegłam po korytarzu i poślizgnęłam się upadając i waląc głową o twardą podłogę.Koleżanki zaczęły się śmiać.Nie mogłam wstać , ani się poruszyć , bo zaczął mnie boleć kręgosłup.Z początku nie wiedziałam , co się dzieje , bolała mnie głowa i słyszałam taki okropny dźwięk podobny do "tiiiiiiii".Po jakiś 40 sec. zaczęłam się dusić ze zdenerwowania i nadal leżałam.Leżałam jeszcze około minuty i dopiero mogłam wstać. Podeszłyśmy od okna i przybiegła moja "ulubiona" nauczycielka , która zadzwoniła po moją mamę.Mama w połowie lekcji przychodzi i mnie zabrała. Ale następnego dnia , jak i do dziś ( a idę do klasy 3 ) wszyscy w byłej klasie , nowej klasie oraz całej szkole śmieją się ze mnie. Jak by nie mogli już o tym zapomnieć. :\
29
22
bieglam na swietlice szkolna, przy drzwiach wejsciowych stal chlopak ktory widzac ze biegne powiedzial do mnie "uwazaj bo sie przewrócisz" zignorowalam go i szybko wbieglam w korytarz w ktorym byle drzwi od swietlicy nie zauwazylam wykladziny na podlodze i upadlam w wielkim hukiem, a on zamiast mi pomuc beszczelnie sie smial. to bylo upokarzajace. czulam sie strasznie. ;/
22
6
kiedyś cała moja klasa na klasówce miała gotowce (oczywiście ja też) nawet piątkowi uczniowi ( u nas jest tylko 2 takich) podczas pisania połowa klasy wpadła, a druga połowa łącznie zemną pisała dalej. Gdy oddawała te klasówki stwierdziła że gotowców nie mieli tylko ci piątkowi i ja xD bo mam za bardzo pokrętnie napisane jak na gotowca xD
6