Po co chodzi się do kościoła?
M
Marmoladaisthebest13.5k pkt
1.3k wyświetlenia
Z góry uprzedzam że nie obchodzi mnie opinia ateistów itp. w tej sprawie więc jeśli nim jesteś oszczędź sobie czasu bo usunę Twoją odpowiedź i nie przywiąże do niej żadnej wagi.
Jestem katoliczką, wierząca. W sumie do niedawna nie byłam tego pewna bo miałam chwile zwątpienia ale jednak stwierdziłam, że wierzę w Boga. Tylko nie do końca dociera do mnie, po co mam chodzić do kościoła. Rozumiem że przebywanie z Bogiem itd., ale ja tego po prostu nie czuję. Kiedyś ksiądz na kazaniu powiedział, że nie chodzić do Kościoła to tak jakby będąc już trochę starszym nie odwiedzać własnej matki. Tyle że ja matkę będę widzieć i z nią rozmawiać a co mi z chodzenia do kościoła? Modlitwa to rzekomo rozmowa z Bogiem, jednak co mi z niej kiedy nie słyszę żadnej odpowiedzi? Mogę się równie dobrze pomodlić w domu, dlatego nie rozumiem czemu takie ważne chodzenie jest do kościoła. Tym bardziej mnie to zastanawia bo moi rodzice twierdzą że póki jestem na ich utrzymaniu to będę chodzić do kościoła, a mój tato na przykład do kościoła nie chodzi wcale i jakoś nie potrafią mi powiedzieć dlaczego mam chodzić, bo "bo trzeba chodzić" nie jest dla mnie wystarczającym argumentem.
Mam nadzieję że znajdzie się tu ktoś rozsądny i będzie potrafił mi na to odpowiedzieć.
Jestem katoliczką, wierząca. W sumie do niedawna nie byłam tego pewna bo miałam chwile zwątpienia ale jednak stwierdziłam, że wierzę w Boga. Tylko nie do końca dociera do mnie, po co mam chodzić do kościoła. Rozumiem że przebywanie z Bogiem itd., ale ja tego po prostu nie czuję. Kiedyś ksiądz na kazaniu powiedział, że nie chodzić do Kościoła to tak jakby będąc już trochę starszym nie odwiedzać własnej matki. Tyle że ja matkę będę widzieć i z nią rozmawiać a co mi z chodzenia do kościoła? Modlitwa to rzekomo rozmowa z Bogiem, jednak co mi z niej kiedy nie słyszę żadnej odpowiedzi? Mogę się równie dobrze pomodlić w domu, dlatego nie rozumiem czemu takie ważne chodzenie jest do kościoła. Tym bardziej mnie to zastanawia bo moi rodzice twierdzą że póki jestem na ich utrzymaniu to będę chodzić do kościoła, a mój tato na przykład do kościoła nie chodzi wcale i jakoś nie potrafią mi powiedzieć dlaczego mam chodzić, bo "bo trzeba chodzić" nie jest dla mnie wystarczającym argumentem.
Mam nadzieję że znajdzie się tu ktoś rozsądny i będzie potrafił mi na to odpowiedzieć.