22 odpowiedzi
1
Chodzę do szkoły, ponieważ nie chcę zostać menelo-żebraczką mieszkającą w ciemnym zaułku ulicy w kartonowym pudle, polując na szczury. Wolę coś umieć, choćby dla samej satysfakcji i poczucią że po prostu "potrafię". Niebagatelną sprawą jest też zawód i zarabianie pieniędzy, a nie uzależnienia się od rodziców czy (w przyszłości) od męża. Chcę godnie żyć i w związku z tym wręcz muszę jeździć codziennie tym samym autobusem do tej samej szkoły, przezwyciężać ścisk w gardle, gdy czasem zapytają mnie na lekcji i unikać pani od niemieckiego, która się na mnie uwzięła albo dlatego, że jestem cicha, albo dlatego, bo jedyna w klasie mam 5 z niemieckiego. A może jedno i drugie?
I znowu się, cholera rozpisałam. A zręszta dobrze. Wytrenuję to do pisania powieści, wypracowań i tym podobnych błahostek.
I znowu się, cholera rozpisałam. A zręszta dobrze. Wytrenuję to do pisania powieści, wypracowań i tym podobnych błahostek.
1