Po co.? Dziewczyny..
T
Taaabezsensowna2 pkt
793 wyświetlenia
Historia brzmi tak:
Od początku roku szkolnego kręciłam z moim kumplem znamy się już 7 lat i w tym roku zaczęliśmy kręcić. Byliśmy w sobie zakochani (z mojej strony była to miłość, on twierdził, że też mnie kocha), ale po 6 miesiącach związku zaczęliśmy się ostro kłócić Maciek (bo tak miał na imię) ciągle był zazdrosny. Nie miałam swojego życia, tylko on musiał wszystko wiedzieć. W piątek pokłóciliśmy się...Byłam zdołowana nic nie chciałam robić, ale przyszła kumpela i dwaj kumple ( Kama,Patryk,Kuba) Kama jest z Kubą, a ja z Patrykiem się przyjaźnie. Poszliśmy na spacer chwilę chodziliśmy wieczorem w domu już z lepszym humorem. Sobota umówiliśmy się w parku przyszli Patryk podszedł do mnie powiedział, że kocha mnie od dwóch lat i że chciałby ze mną być, następnie pocałował mój policzek i przytulił mnie. Chodziliśmy do końca dnia za rękę na pożegnanie całus, ale teraz w usta. W niedziele Patryk był sam w domu to przyszliśmy naszą "ekipą" do niego wyszliśmy na balkon i Patryk mnie pocałował. Następnego dnia w szkole wszyscy plotkowali o tym, że rzekomo "zdradziłam" Maćka..zerwałam z Patrykiem przeprosiłam Maćka..wybaczyliśmy sobie, ale on powiedział, że nie będziemy przyjaciółmi. :( Jakoś jesteśmy kumplami.. Tylko teraz nie rozumiem po co.? Dlaczego ja poszłam do Patryka i po co to wszystko.? Bo na prawdę kocham Maćka, bo byliśmy ze sobą 6 miesięcy..
Od początku roku szkolnego kręciłam z moim kumplem znamy się już 7 lat i w tym roku zaczęliśmy kręcić. Byliśmy w sobie zakochani (z mojej strony była to miłość, on twierdził, że też mnie kocha), ale po 6 miesiącach związku zaczęliśmy się ostro kłócić Maciek (bo tak miał na imię) ciągle był zazdrosny. Nie miałam swojego życia, tylko on musiał wszystko wiedzieć. W piątek pokłóciliśmy się...Byłam zdołowana nic nie chciałam robić, ale przyszła kumpela i dwaj kumple ( Kama,Patryk,Kuba) Kama jest z Kubą, a ja z Patrykiem się przyjaźnie. Poszliśmy na spacer chwilę chodziliśmy wieczorem w domu już z lepszym humorem. Sobota umówiliśmy się w parku przyszli Patryk podszedł do mnie powiedział, że kocha mnie od dwóch lat i że chciałby ze mną być, następnie pocałował mój policzek i przytulił mnie. Chodziliśmy do końca dnia za rękę na pożegnanie całus, ale teraz w usta. W niedziele Patryk był sam w domu to przyszliśmy naszą "ekipą" do niego wyszliśmy na balkon i Patryk mnie pocałował. Następnego dnia w szkole wszyscy plotkowali o tym, że rzekomo "zdradziłam" Maćka..zerwałam z Patrykiem przeprosiłam Maćka..wybaczyliśmy sobie, ale on powiedział, że nie będziemy przyjaciółmi. :( Jakoś jesteśmy kumplami.. Tylko teraz nie rozumiem po co.? Dlaczego ja poszłam do Patryka i po co to wszystko.? Bo na prawdę kocham Maćka, bo byliśmy ze sobą 6 miesięcy..