Po wakacjach idę do 8 klasy. Jestem świadoma...
A
an123456310 pkt
805 wyświetleń
tego, że będę musiała więcej się uczyć i bardzo starać, ale jest pewna przeszkoda.. Rodzicom bardzo zależy na tym bym zapisała się na jakiś sport. A ja tego nie chcę, bo:
1. Nie przepadam za sportem. Lubię go tylko wtedy, gdy sama chcę podjąć jakąś aktywność fizyczną, a nie jak jest tak że masz zrobić to teraz i tu nie obchodzi mnie że nie masz ochoty i koniec.
2. Szybko się męczę. Dostaję kolki już po przebiegnięciu 100m, boję się wypadków typu przewrócenie się, uderzenie piłką itp.
3. W 8 klasie przybędzie mi wiele potrzebnych rzeczy, które po prostu trzeba zrobić. Chodzę jeszcze na dodatkowy angielski, będę miała korepetycje z matematyki ( mam problemy z przedmiotami ścisłymi ) i prawdopodobnie będę chodziła do psychologa no i przede wszystkim będę musiała odrabiać lekcje, uczyć się itp. zatem nie chcę wciskać jeszcze sportu, chciałabym też móc choć na chwilę odpocząć od szkoły i dodatkowych zajęć.
Niestety, rodzice nie potrafią tego zrozumieć i postawili mi ultimatum: albo zapiszę się na jakiś sport albo będę kontynuowała jedne takie dodatkowe zajęcia, których nie znoszę! Uważają, że dzięki sportowi będę grzeczniejsza i mniej wybuchowa. Mnie sport nie uspokaja tylko rozjusza jeszcze bardziej! Przez to wszystko sport z przyjemności stanie się przykrym obowiązkiem, a ja nie chcę uszczęśliwiać rodziców robiąc na siłę coś wbrew sobie! Jak przekonać rodziców że chodzenie na dodatkowe zajęcia sportowe podczas ciężkiego roku szkolnego to nie najlepszy pomysł?
1. Nie przepadam za sportem. Lubię go tylko wtedy, gdy sama chcę podjąć jakąś aktywność fizyczną, a nie jak jest tak że masz zrobić to teraz i tu nie obchodzi mnie że nie masz ochoty i koniec.
2. Szybko się męczę. Dostaję kolki już po przebiegnięciu 100m, boję się wypadków typu przewrócenie się, uderzenie piłką itp.
3. W 8 klasie przybędzie mi wiele potrzebnych rzeczy, które po prostu trzeba zrobić. Chodzę jeszcze na dodatkowy angielski, będę miała korepetycje z matematyki ( mam problemy z przedmiotami ścisłymi ) i prawdopodobnie będę chodziła do psychologa no i przede wszystkim będę musiała odrabiać lekcje, uczyć się itp. zatem nie chcę wciskać jeszcze sportu, chciałabym też móc choć na chwilę odpocząć od szkoły i dodatkowych zajęć.
Niestety, rodzice nie potrafią tego zrozumieć i postawili mi ultimatum: albo zapiszę się na jakiś sport albo będę kontynuowała jedne takie dodatkowe zajęcia, których nie znoszę! Uważają, że dzięki sportowi będę grzeczniejsza i mniej wybuchowa. Mnie sport nie uspokaja tylko rozjusza jeszcze bardziej! Przez to wszystko sport z przyjemności stanie się przykrym obowiązkiem, a ja nie chcę uszczęśliwiać rodziców robiąc na siłę coś wbrew sobie! Jak przekonać rodziców że chodzenie na dodatkowe zajęcia sportowe podczas ciężkiego roku szkolnego to nie najlepszy pomysł?