Pod koniec września przeprowadziłam się i...
B
brunetkaxd38 pkt
1.4k wyświetleń
musiał oczywiście zmienić szkołę. Do szkoły poszłam na początku listopada (he, he zrobiłam sobie małe wakacje).Później trochę wagarowałam, potem miałam grypę.Prawie wogle nie miałam ocen i nauczyciele postawili mi na semestr ocenę niedostateczną. W sumie mam siedem pał (wiem masakra),ale to nie jest najgorsze, ponieważ z plastyki i z techniki mam pały,a te przedmioty mam tylko na jeden semestr i nie mogę tego poprawić. Facet od plastyki powiedział mi że w sierpniu będę miała poprawki(nie wiem jak można mięć poprawkę z plastyki lub z techniki).I na dodatek facet od niemca powiedział że aby zdać muszę mięć 70% w drugim semestrze,a to znaczy 4. To jest nie możliwe abym miała czwórkę z niemca. Nigdy nie miałam poprawek w sierpniu i trochę się teraz boję że nie zdam. I jeszcze na karku ma pedagoga szkolnego(mówi że mogę nie zdać), baba chcę mnie wysłać do psychologa bo nie chciało mi się chodzić do szkoły aaaaaaaaaaa... sprawa wygląda koszmarnie co mi radzicie?? jestem w 2 gimnazjum.