Pod wpływem alkoholu całowałam się z zajętym...
A
Anonimka10745 pkt
2k wyświetlenia
chłopakiem! Wiec to było tak, była u mnie w domu mała domówka i większość osób było pod wpływem, szczególnie ten 1 chłopak. Siedzieliśmy na kanapie i nagle powiedział czy chce żeby mi pokazał jakiś chwyt z ju jitsu, na co odpowiedziałam że spk. Przewrócił mnie w taki sposób że ja leżałam pod nim potem przyłożył swoją głowę na moją i zaczął coś mówić. Potem nie pamietam jak ale poszliśmy koło sypialni on zamknął drzwi i pchnął mnie na łóżko i ja zmów leżałam pod nim i całowaliśmy się namiętnie przez około 4 min. Przerwał nam kolega który zapukał do pokoju. Chce powiedzieć ze przed tym wydarzeniem on powiedział że ZERWAŁ z dziewczyna że jej nienawidzi nie kocha i inne takie. Byłam przekonana że z nią zarwał. Potem wieczorem on był w okropnym stanie musiałam go odprowadzić na pociąg, bardzo mi się spieszyło wiec przebiegłam na czerwonym świetle a on zaczął krzyczeć : uważaj nie biegni na czerwonym zrobisz sobie krzywdę po czym złapał mnie zdjął mi maseczkę i zaczął całować. Po kilku minutach gdy staliśmy na czerwonym świetle chwycił mnie i znowu się zaczęło całowanie przez 3 minuty, odetchnęłam go ponieważ alkohol ze mnie schodził i byłam świadoma że możliwe że z zerwaniem z dziewczyną mógł kłamać bo każdy czasami coś gada po alko co nie jest prawdą, wiec jak mówiłam odepchnęła go i powiedziałam że on ma dziewczyne na co on że jej nie kocha a ja o wiele lepiej się całuje. Na zajutrz okazało się ze faktycznie z dziewczyną nie zerwał i ją kocha a on sam nic nie pamięta z tej nocy. Czuje się okropnie ta sytuacja strasznie mnie dręczy , czy jestem aż tak okropna lub lepiej zapomnieć o tej sytuacji?