Podoba mi się... a nie wiem czy ja jemu
M
MaGdA1550 pkt
500 wyświetleń
Mam 15 lat.Podoba mi się chłopak, który jest 4 lata starszy.Poznałam go w kościele(jesteśmy religijni, on ministrant a ja czytam) no i go polubiłam... Zaczęło się od tego, ze był żartobliwy, ale razem mało gadaliśmy...Potem zaprosił mnie na ognicho i się lepiej poznaliśmy, bo tylko my nie piliśmy(musiał odwieźć dziewczynę, bo mieszkamy na wsi)i odniosłam wrażenie, ze on z nią jest, żeby nie być samym. Później poprosiłam go, żeby mi coś z głośnikami zrobił i sie bardziej z nim za kumplowałam. Była u mnie impra, a ja nie miałam odpowiedniego programu do filmów i napisałam do niego co zrobić. On mi pomógł. A następnego dnia napisał i pisaliśmy z 1,5h. I już w sumie wydawało mi się, czy nie podbam mu się... ale wydaje mi się, ze on z nudów napisał, bo dzisiaj ja stałam obok przystanku, a takie z jego roczniku(moje też) koleżanki na przystanku i on do nich podszedł(szedł od ich strony) A dopiero chwile przed przyjazdem busa do mnie podszedł,a w busie nie usiadł koło mnie, chociaż było wolne(jechał mój brat, a ja mu czasami zajmuję). Co o tym myślicie? jestem nadal nastawiona na to, ze raczej się nie powiedzia, a co wy o tym myślicie? Proszę odpiszcie;) Sory, że tak długoo...