Podoba mi się pewien chłopak... No więc tak....
L
LauraStark7 pkt
523 wyświetlenia
Chodzimy do tej samej szkoły, ja w 6 klasie, on w 2 gimnazjum, starszy o 2 lata. Jestem w nim zauroczona wręcz, mi się wydaje, że on coś do mnie też ma. Jak przechodzimy obok siebie, zdarzy nam się powiedzieć proste "cześć", czasem wystarczy uśmiech, innym razem w ogóle unikamy kontaktu wzrokowego. Wydaje mi się, że jest nieśmiały, bo już parę razy próbował zagadać. Poza szkołą i w niej, w sumie jak siedziałam na ławce z moim bratem. Ale wtedy, o dziwo, nie wymieniliśmy ze sobą ani słowa, a potem dopytywałam się brata o co mu chodziło. Kiedyś styknęliśmy się ze sobą przypadkiem, otarły nam się palce i poczułam się jak w filmie - zaintrygowało to mnie, poczułam dreszcz, ale oboje szybko odstawiliśmy ręce, patrzeliśmy na siebie przez minutę, a potem bez słowa odeszliśmy. Pomóżcie. Gdy o nim myślę, pod ustami mam same przekleństwa i słowa zachwytu... Kuźwa... Jak ja kocham te jego brązowe oczy i czarne niemalże, bujne włosy kontrastujące z moimi złotymi... Dałabym wiele, żeby poznać go bliżej. Obawiam się, że ten rok szkolny to ostatnia szansa, bo potem już nie będę w tym samym miejscu...