Podoba wam sie to opowiadanie....??
A
Am121k pkt
1k wyświetlenia
Wiem że zadawałam już to pytanie ale chciałabym poznac opinie innych.
* Obudził ją sms. Napisał. Tak długo milczał.. Uśmiech pojawił się na jej twarzy. Jednak znikał w chwili czytania wiadomości słuchaj.. nie mogę tak dalej. ja.. ja już cię nie kocham. nigdy nie kochałem.." Co?! Po tym wszystkim, co przeżyli on jej nie kocha? Jak może?! Przecież byli idealną parą. Każdy zazdrościł im tej miłości.. Planowali przyszłość.. Chcieli zbudować biały dom, mieć psa i gromadkę dzieci. A on tak po prostu pisze, że jej nie kocha?! .. Zawalił jej się świat. Wszystko, co było dla niej ważne straciło sens. Wyszła z domu cała zapłakana. Łzy spływały wraz z jej ciemnym tuszem .szła trzęsąc się, nogi jej się uginały ale szla. Poszła w miejsce gdzie chodzili razem. Nad jezioro. usiadła i przed jej oczami przewijały się wszystkie wspólne chwilę. Pierwszy pocałunek ? Pierwsze "kocham cię" .. nie wytrzymała. Wskoczyła do wody. Nie przeżyła. On tymczasem wysyłał jej sms "Prima aprilis kochanie " .*Kilka dni później gdy wyłowili jej ciało z jeziora prawda wyszła na jaw. Zabiła się z miłości do niego a przecież to miał być tylko nie winny żart… Zrozpaczony załamał się przestał jeść pic z nadzieja ze to wszystko to..to.. pomyłka jednak bez jakich kol wiek rezultatów… Mijały dni, tygodnie, miesiące on nadal zamknięty w sobie przesiadywał w pokoju wiedząc że gdyby nie napisał tego sms-a to by się to nie wydarzyło. Nikt oprócz niego nie wiedział o tamtym sms-ie gdyby się dowiedzieli kto wie co by było … Z dnia na dzień przychodziły mu różne myśli do głowy chciał również popełnić samobójstwo twierdził że jego życie straciło sens. Minął tydzień od wyłowienia jej ciała nazajutrz miał być jej pogrzeb nie dał rady pójść został w domu sam…. Już chciał sięgnąć po nóż i skączyc z sobą…Gdy nagle ktoś zadzwonił do drzwi to była dziewczyna którą trochę kojarzył ze szkoły przyniosła mu materiał do nadrobienia. Posiedziała z nim trochę powiedziała co i jak. Sprawiła że zapomniał o tej całej sytuacji o tym co się stało. Wszystko było jasne podobał się jej i chciała wykożystac to ze jest na życiowym zakręcie. Chciała by wypłakał się na jej ramieniu. Lecz się jej nie udało. Przychodziła jeszcze czasami ale jej nie otwierał. W końcu minął miesiąc wybrał się na jezioro i wskoczył do wody już nie wypłynął coś w środku w nim pękło zrobił to co miał zamiar zrobic od dawna skończył z soba.