Podobał mi się jeden chłopak, patrzałam się...
H
HeinzDoofenshmirtz21 pkt
529 wyświetleń
na niego często na przerwach, raczej to zauwazył. Jak wracałam do domu spotkałam go na przystanku weszliśmy do tego samego autobusu i stałam obok niego ( miałam słuchawki na uszach ) on schylił się żeby położyć torbe na podłodze gdy nagle autobus ostro zahamował i on wleciał na mnie.. tylko to nie wyglądało tak jak to sobie wyobrażacie.. wyszło tak że dostałam od niego z łokcia w policzek. -.- przeprosił mnie a ja byłam pewna że będe mieć zaraz siny policzek ( mam skłonność do siniaków przez chorobę ) więc odpowiedziałam spoko i się zasłaniałam włosami.. od tego czasu raczej go w szkole unikałam. Dzisiaj zobaczyłam go koło sklepiku jak stałam w kolejce z dziewczynami.. ciągle się na niego patrzałam ( to też raczej zauważył ) i nie jestem pewna czy już miałam schizy ale on mi puścił oczko i się uśmiechnął a ja się odwróciłam i czekałam aż przestane być czerowna.. potem gdzieś mi uciekł z pola widzenia.. jak ja mam do niego zagadać.. ale tak zwyczajnie na razie.. często stoi na przerwach sam no ale tak dziwnie to wszystko wyszło że nie wiem.. jak.. i co powiedzieć..poradzicie coś ? Jestem dość śmiała więc moge do niego podejść.. ale co mu powiedzieć xd czy ja się skompromiotwałam w jakiś sposób przed nim ? noby nie ale tak się czuje..