Szczerze to nie zbyt przejmuję się wyglądem,ale lubię dobrze wyglądać.
Z jednej strony chciałabym trochę przytyć bo denerwuje mnie to jak dziewczyny do mnie mówią 'ale Ty jesteś chuda, jak ja Ci zazdroszczę,chciałabym być taka chuda,ale Ty masz fajne nogi, pokaż obojczyki,ale masz udaa, oddaj'... Z drugiej podoba mi się,że jestem szczupła i nie muszę 'liczyć kalorii'. Lubię moje paznokcie bo są mocne i podoba mi się ich kształt. Podobają mi się brwi bo są wąskie. Ostatnio zaczęłam lubić moje włosy i zauważyłam,że rzeczywiście są długie. Wolałabym jednak żeby były kręcone i albo czarne albo blond takie jak na ich końcach. Wyglądają trochę jakbym miała pasemka,ale cóż... Ich minusem jest to,że muszę je codziennie myć...Chciałabym mieć trochę większe oczy i żeby były ciemne-prawie czarne. Nie lubię swojego nosa. Głowa wydaje mi się mała. Moja cera czasem mnie denerwuje a czasem mi się podoba. Jest blada a ja wolałabym śniadą. Ale na wygląd tak szczegółowo rzadko kiedy zwracam uwagę. Bardziej patrzę tak ogólnie żebym głupio nie wyglądała.
Charakter...U siebie lubię to,że mówię to co myślę, jestem sobą, jeżeli wyznaczę sobie jakiś cel to muszę to zrobić mimo wszelkich przeszkód.
Chciałabym być trochę mniej uparta chociaż ta upartość ma też trochę związek z osiąganiem wyznaczonych celów więc nie wiem ... Pewność siebie niby ją mam,ale czasem brak mi odwagi. Stanowczość. Kiedy uczę moją siostrę czy moich 'uczniów' chciałabym być bardziej stanowcza,'groźniejsza'. Niby na nich krzyczę,ale oni wiedzą,że jestem łagodna. Ogólnie jestem raczej spokojna,ale potrafię się rozerwać. Wiele osób przyznało,że na początku uważali mnie za sztywniarę jednak po bliższym poznaniu przekonali się,że bardzo się mylili. Teraz jestem bardziej wygadana,odważniejsza. Nie jetem takim aniołkiem jak byłam,ale tego nauczyli mnie ludzie,których spotkałam w swoim życiu. Przez niektórych cierpiałam,ale dziękuję im za to bo nauczyli mnie wielu cech,które teraz mi się przydają.