PoImprezowy problem. Odpuścić czy działać?
D
donosicielka5 pkt
550 wyświetleń
W zeszłą sobotę byłam na domówce u przyjaciółki. Był tam też chłopak, ktory strasznie mi się spodobał. W nocy zaproponował, żeby pójść sie przejść. Wtedy też jakoś to wyszło, że złapaliśmy się za ręce. W skrócie: dobrze nam się rozmawiało, całowaliśmy się i śmialiśmy. Po powrocie położyliśmy się spać. To znaczy "spać", bo cały czas wzajemnie sobie przeszkadzaliśmy, nie muszę chyba mówić w jaki sposób. Ogółem było słodko. Rano, gdy zaczęło się takie wielkie ogarnianie chaty strasznie mnie zlał i pożegnał się ze mną jak ze wszystkimi -> po prostu przytuleniem. We wtorek wieczorem napisałam do niego, znów mega dobrze się rozmawiało. Następnego dnia on rano napisał, wyszło jakoś, że gadaliśmy przez większość dnia. Ocieralo się to o 8-9h(?), tak mniej więcej. Problem polega na tym, że jest już sobota i zaczynam panikować. Mega mi się spodobał i mam obawy, że z jego strony to tak na prawdę była tylko taka ulotna zabawa, jak to na imprezach. Zastanawiam się też czy by nie napisać znów? Ale z drugiej strony nie chcę być nachalna. Za tydzień, będzie kolejna impreza, tym razem na plaży. Zdziałać cokolwiek, wziąć go na bok i subtelnie dać do zrozumienia zainteresowanie czy najpierw jakoś na tej plaży wybadać "teren"? Nawet nie mam żadnej koncepcji co mu na ten temat w duszy gra :c Doradźcie cokolwiek! :O