Pojawił się w moim życiu pewien mężczyzna......
E
Edinka220961 pkt
1.2k wyświetleń
tak mężczyzna, bo nie można Go już określić jako chłopaka, no chyba, że dzieciaka, no ale dobrze kontynuując pojawił się i zmienił wszystko, dosłownie wszystko. heh może to głupie, ale powiem wam kim On jest. Jest On moim, tzn. nie moim, miałam z Nim raz lekcje, no i już wiecie jest nowym nauczycielem w mojej szkole. Pracuję w niej już jakiś miesiąc, także znam Go już długo z widzenia i mówienia o Nim, ale to jak On się zachowuje w stosunku do mnie od czasu lekcji z Nim graniczy z "zakochaniem" tak jakby... tak mi się wydaję. Po pierwsze żadnej z innych uczennic nie traktuję w ten sposób, a jak już to robi to nie tak samo i mam wrażenie, że tylko dlatego, że ja też przy tym jestem. Po drugie żaden "normalny" nauczyciel nie zachowuję się tak jak On. Już nie będę mówić co dokładnie robi, ale robi różne dziwne rzeczy, bardzo dziwne rzeczy... My second best friend [D] też to zauważyła, a nawet dzisiaj była tego świadkiem... Napisałam to tylko po to, aby poznać wasze zdanie na ten temat. Co uważacie? Czy to jak się zachowuję może znaczyć, że się we mnie zakochał?
piszcie co myślicie
piszcie co myślicie