Pokłóciłam się z moim... już byłym... Moim...
A
alleluja686 pkt
703 wyświetlenia
zdaniem były gorsze kłótnie, jednak dla niego ta była największa. Powiedział, że nie chce mnie znać, że jestem już dla niego nikim. Nie będę już do niego pisać, ani nic. Nie chcę jego łaski. Po głowie wciąż chodzą mi głupie myśli. Chce mu oddać jego rzeczy... tzn. nie chce tego robić sama... chcę zapomnieć... nie chcę go już widzieć. Koniec.
Co ja do cholery jasnej mam teraz ze sobą zrobić. Cały czas coś robię, żeby nie myśleć. Ale to nie pomaga.
Pomocy.
Co ja do cholery jasnej mam teraz ze sobą zrobić. Cały czas coś robię, żeby nie myśleć. Ale to nie pomaga.
Pomocy.