pomocy...
J
justx3crazy6 pkt
605 wyświetleń
moja koleżanka z klasy, na początku roku szkolnego zakochała się w moim przyjacielu. Ja się spotykałam z tym chłopakiem, no w końcu byliśmy przyjaciółmi teraz jesteśmy parą ;]
ale nie o tym chciałam...
otóż ta dziewczyna zaczęła mnie {na początku roku szkolnego} odtrącać od tego chłopaka, mówiła że ja nie mam u niego szans itp. a wiedziała dobrze że on mi się podoba a nawet czuję do niego coś więcej, w końcu jak ogłosiła szkole że jest z nim on się zdenerwował i skończył z nią znajomość bo tak naprawdę on nie miał do niej żadnych zamiarów ;]
potem ona dręczyła mnie itp. a że jestem lubiana w klasie, większość klasy poparła mnie i tak rozpętała się wojna...
wkońcu ta moja koleżanka przyszła z matka do szkoły i oznajmiła wychowawcy że ja ja dręcze psychicznie, ona ma mysli samobójcze i odtracam ją od klasy, a to wcale nie jest prawda...
sprawa jest u dyra, a wychowawca kazał mi w ciągu dwóch tygoni zakolegować się z nią, ale ja tego nie chce a jak się z nia nie zakoleguję będe miała obnizone sprawowanie na poprawne...
dodam jeszcze że one obie z matką powiedziały wychowawcy że ja jej zazdroszcze urody i powodzenia u chłopaków, a o nie prawda urody na pewno jej nie zazdroszczę bo nie jest zbyt piękna a powodzenie u chłopaków po co mi skoro mam już swojego chłopaka ;]
totalnie nie wiem co z nią zrobić, nie chce się z nią kolegować i nie chcę też mieć obniżonego sprawowania...
co zrobić? spróbować się odegrać czy coś? prosze pomóżcie mi
ale nie o tym chciałam...
otóż ta dziewczyna zaczęła mnie {na początku roku szkolnego} odtrącać od tego chłopaka, mówiła że ja nie mam u niego szans itp. a wiedziała dobrze że on mi się podoba a nawet czuję do niego coś więcej, w końcu jak ogłosiła szkole że jest z nim on się zdenerwował i skończył z nią znajomość bo tak naprawdę on nie miał do niej żadnych zamiarów ;]
potem ona dręczyła mnie itp. a że jestem lubiana w klasie, większość klasy poparła mnie i tak rozpętała się wojna...
wkońcu ta moja koleżanka przyszła z matka do szkoły i oznajmiła wychowawcy że ja ja dręcze psychicznie, ona ma mysli samobójcze i odtracam ją od klasy, a to wcale nie jest prawda...
sprawa jest u dyra, a wychowawca kazał mi w ciągu dwóch tygoni zakolegować się z nią, ale ja tego nie chce a jak się z nia nie zakoleguję będe miała obnizone sprawowanie na poprawne...
dodam jeszcze że one obie z matką powiedziały wychowawcy że ja jej zazdroszcze urody i powodzenia u chłopaków, a o nie prawda urody na pewno jej nie zazdroszczę bo nie jest zbyt piękna a powodzenie u chłopaków po co mi skoro mam już swojego chłopaka ;]
totalnie nie wiem co z nią zrobić, nie chce się z nią kolegować i nie chcę też mieć obniżonego sprawowania...
co zrobić? spróbować się odegrać czy coś? prosze pomóżcie mi