pomocy, bo czegoś tu nie rozumiem.. mam...
M
malgorzatka071.6k pkt
478 wyświetleń
przyjaciela, o ile mogę go tak nazwać, dużo gadamy tzn piszemy, praktycznie codziennie( on pisze prawie zawsze pierwszy), oczywiście musiałam się w nim zakochać, kiedyś już o tym rozmawialiśmy i on stwierdził, że nie chce nic więcej bo nie chce mieć teraz dziewczyny, ok, zrozumiałam i odpuściłam, nie chciałam stracić z nim kontaktu, ale z czasem niestety to wróciło, wraz z jego co najmniej dziwnym zachowaniem- czasem zaprosi mnie na kawę, ciastko, doradziłł mi w zakupach, ostatnio byliśmy razem na weselu ( ja zapraszałam), mówi mi miłe rzeczy, rozśmiesza. kurcze, czy ja sobie za dużo wyobrażam czy to on niepotrzebnie mi robi nadzieję? teraz nie odzywa się od soboty, kiedy ja mu napisałam smsa..