Pomocy! Byliśmy z klasą na wycieczce 3...
D
Domi333339 pkt
965 wyświetleń
dniowej.
Gdy już ogarneliśmy pokoje ja poszłam brać prysznic a mój chłopak poszedł do dziewczyn z mojej klasy. Było zimno więc po prysznicu poszłam do pokoju mojego chłopaka po jego bluzę bo swojej nie miałam potem poszłam do pokoju dziewczyn powiedzieć mu, że wzięłam mu bluzę mój kumpel nie chciał mnie wpuścić, ale go odepchnęłam otworzyłam dzwi a tam mój chłopak całuje się z moją najlepszą przyjaciółką po czym zwiał i zamknoł się w pokoju żuciłam jego bluzę przed jego pokój i poszłam wszystko opowiedzieć koleżanką i przyszywanemu bratu. Gdy byliśmy na plaży to on mnie przeprosił i powiedział, że to zakład i mu wybaczyłam. Następnego dnia szliśmy na wydmy i on mnie kompletnie olewał poszedł i cały czas gadał z jego przyjaciółką, a moim odwiecznym wrogiem. Płakałam całą drogę przez niego, a on nawet nic nie zrobił. Gdy wróciliśmy do pensjonatu żaliłam się mojemu przyszywanemu bratu. Potem graliśmy w pokoju dziewczyn w butelkę mój chłopak też tam był no i było jak zawszę dobrze, ale potem mój braciszek pytał się czy mu wybaczyłam ja powiedziałam, że tak a on powiedział jak zwykle z taką pogardą do mnie. Wszyscy mówią, że jestem dla niego za dobra i, że może robić co chce ja mu i tak wybaczę. Co o tym myślicie ? I jak mam przeprosić brata bo przez to wszystko się z nim pokłóciłam....;(
Gdy już ogarneliśmy pokoje ja poszłam brać prysznic a mój chłopak poszedł do dziewczyn z mojej klasy. Było zimno więc po prysznicu poszłam do pokoju mojego chłopaka po jego bluzę bo swojej nie miałam potem poszłam do pokoju dziewczyn powiedzieć mu, że wzięłam mu bluzę mój kumpel nie chciał mnie wpuścić, ale go odepchnęłam otworzyłam dzwi a tam mój chłopak całuje się z moją najlepszą przyjaciółką po czym zwiał i zamknoł się w pokoju żuciłam jego bluzę przed jego pokój i poszłam wszystko opowiedzieć koleżanką i przyszywanemu bratu. Gdy byliśmy na plaży to on mnie przeprosił i powiedział, że to zakład i mu wybaczyłam. Następnego dnia szliśmy na wydmy i on mnie kompletnie olewał poszedł i cały czas gadał z jego przyjaciółką, a moim odwiecznym wrogiem. Płakałam całą drogę przez niego, a on nawet nic nie zrobił. Gdy wróciliśmy do pensjonatu żaliłam się mojemu przyszywanemu bratu. Potem graliśmy w pokoju dziewczyn w butelkę mój chłopak też tam był no i było jak zawszę dobrze, ale potem mój braciszek pytał się czy mu wybaczyłam ja powiedziałam, że tak a on powiedział jak zwykle z taką pogardą do mnie. Wszyscy mówią, że jestem dla niego za dobra i, że może robić co chce ja mu i tak wybaczę. Co o tym myślicie ? I jak mam przeprosić brata bo przez to wszystko się z nim pokłóciłam....;(