Przejdź do treści głównej

POMOCY!!! +!!! Chłopak ze mną zerwał,...

X
xPornoFacex350 pkt
709 wyświetleń
ponieważ jak to on stwierdził "ograniczam go i na nic mu nie pozwalam" . To było tak, że jakieś 1-2tyg. temu Chciałam się zjarać z koleżankami, a on nie chciał żebym jarała.Dowiedział się wtedy o moich zamiarach i na począku się wkurzył, potem sam poszedł z nami i jarał. I później tak codziennie. Na początku mi to nie przeszkadzało, ale przed wczoraj sobie to wszystko przemyślałam i stwierdziłam , że nie chce żeby to tak wyglądało, że takie jaranie dzień w dzien nie jest dla mnie, a jeszcze bardziej martwiłam się o niego, bo on kiedyś jeszcze wciągał, a ja nie chciałam żeby on znowu się stoczył i wrócił do tego co było.... No i miałam sobie na gg opis "miał być koniec a to dopiero początek" bo kilka dni wcześniej obiecywał mi ,że już nie będzie jarał i wg. a nastęnego dnia sam mi proponował. i tak do soboty dopuki tego wszystkiego nie przmyślałam... i jak zobaczył ten opis to do mnie napisał o co mi chodzi iwgl. ja mu napisalam ,że dowie się jak się spotkamy to przyszedł pod mój blok i mu powiedziałam, że chodzi o to jaranie, że nie chodzi o niego tylko o mnie itp. on się wkurzył, powiedział, że już go to wszystko wkur**a, siedzieliśmy chwile w ciszy, powiedział, że idzie do domu i dał mi buziaka w policzek. potem jak szłam z koleżankami to go spotkałam i się spytałam czy jest jeszcze zły a on "myślisz, że po co ide chlać do Trzaskala?" spóściłam głowę w dół i poszłam dalej. Dzisiaj rano jak szłam do szkoły to on był z psem pod nią , ja tylko spojrzalam mu w oczy i odrazu miałam łzy, a on do mnie, że później pogadamy. Jak wracałam z wf bo miałąm na hali po za szkoła to on tam stał z kolegami i gadał z"połowa" szkoły,znowu spojrzałam mu w oczy i znowu łzy. poszłam dalej, zawołał mnie, podeszłam do niego i on do mnie "słuchaj, ja się nie będę pier**lił, uważam, że należy zakończyć ten związek, bo nie zamierzam wysłuchiwać, że to i tamto" powiedziałam tylko "ok" poszłam do łazienki i zaczęłam ryczeć. Nie mam pojęcia co robić, nigdy mu nawet nie powiedziaąłm, że tego i tamtego ma nie robić, nigdy nie poweidziałam ,że mu czegoś zabraniam, tylko raz go poprosiłam.... Nie mogę sobie znaleźć miejsca na ziemi, wszystko mi go rzypomina, tak bardzo chce go odzyskać, ale nie wiem co robić. Pomórzcie !! Jak coś to telefon o spotkanie czy wiadomość na gg lub fejsie odadają, bo on nie ma ani telefomu ani konta na żadnym portalu. A o tym opisie powiedziala mu siostra.

1 odpowiedź

Słuchaj, nie obraź się, ale na ratowanie związku nie ma już chyba rady:( przykro mi :(
5
Z

zuzka12

13 lat temu