POMOCY ! Co robić ?
F
Franio321021 pkt
467 wyświetleń
!
Zacznę od początku. Dziewczynę poznałem z początkiem wakacji, po 2 tyg znajomości zostaliśmy parą do dnia wczorajszego. Ja chodzę do 1 LO, natomiast ona jest rok młodsza - 3 gim. Na początku wszystko było ok, ale z czasem zaczynała mi się nudzić. Nie kleiła nam się w ogóle rozmowa, cały dialog spoczywał na moich barkach - to ja muszę błądzić myślami i szukać tematów, gdyż ona z siebie pierwsza nic nie wypowie. W końcu napadło mnie coś takiego, że postanowiłem to przerwać, tak też zrobiłem ( wczoraj ). Było to niezmiernie trudne, a potem było masakrycznie, nie mogłem zasnąć, płakałem, chodzę przygnębiony, dziś również mam ponury dzień,a jako niej pomyślę to się wzruszam. Z tego co wiem, to u niej jest gorzej. Teraz powoli jednak zaczynam sobie uświadamiać, że jest dla mnie ważna, ale ja nie chcę chyba do tego wracać, chociaż nie wiem jak to przetrwam, bo codziennie w szkole się widujemy.
Teraz mam multum myśli: nowe dziewczyny w szkole - w moim wieku, bądź starsze poznam i na pewno będę mieć wspólne tematy, z kolei nie chciałbym zobaczyć jej z kimś innym. Wrócę i znowu będę się męczyć z nią dialogiem? Widuję ją w szkole, jeszcze jak byliśmy razem, czyli jakieś 3 dni widywania, to było "hej" i nic więcej, bo ona ciągle chodzi z koleżankami, a ja z kolegami ( to też jest irytujące, bo sama z siebie do mnie nie podejdzie).
Sory, że się tak rozpisałem, ale mam duży dylemat - WRÓCIĆ, CZY NIE ?!.
Tęsknię za nią, ale po prostu nie wiem, czy do siebie pasujemy.
Daję naj i z góry dzięki za pomoc.
Zacznę od początku. Dziewczynę poznałem z początkiem wakacji, po 2 tyg znajomości zostaliśmy parą do dnia wczorajszego. Ja chodzę do 1 LO, natomiast ona jest rok młodsza - 3 gim. Na początku wszystko było ok, ale z czasem zaczynała mi się nudzić. Nie kleiła nam się w ogóle rozmowa, cały dialog spoczywał na moich barkach - to ja muszę błądzić myślami i szukać tematów, gdyż ona z siebie pierwsza nic nie wypowie. W końcu napadło mnie coś takiego, że postanowiłem to przerwać, tak też zrobiłem ( wczoraj ). Było to niezmiernie trudne, a potem było masakrycznie, nie mogłem zasnąć, płakałem, chodzę przygnębiony, dziś również mam ponury dzień,a jako niej pomyślę to się wzruszam. Z tego co wiem, to u niej jest gorzej. Teraz powoli jednak zaczynam sobie uświadamiać, że jest dla mnie ważna, ale ja nie chcę chyba do tego wracać, chociaż nie wiem jak to przetrwam, bo codziennie w szkole się widujemy.
Teraz mam multum myśli: nowe dziewczyny w szkole - w moim wieku, bądź starsze poznam i na pewno będę mieć wspólne tematy, z kolei nie chciałbym zobaczyć jej z kimś innym. Wrócę i znowu będę się męczyć z nią dialogiem? Widuję ją w szkole, jeszcze jak byliśmy razem, czyli jakieś 3 dni widywania, to było "hej" i nic więcej, bo ona ciągle chodzi z koleżankami, a ja z kolegami ( to też jest irytujące, bo sama z siebie do mnie nie podejdzie).
Sory, że się tak rozpisałem, ale mam duży dylemat - WRÓCIĆ, CZY NIE ?!.
Tęsknię za nią, ale po prostu nie wiem, czy do siebie pasujemy.
Daję naj i z góry dzięki za pomoc.