9 odpowiedzi
-2
kamil9652 Chłopaku! Gdzie Ty się chowasz przed dziewczynami tej chorej ludzkości! Większość chyba takiego poszukuje :) Chociaż i tak wiadomo, że każdy jak pierwszy raz spojrzy na kogoś płci przeciwnej to na początku ocenia po wyglądzie a nie myśli ''ciekawe jaka/jaki jest''.
Co do pytania, wiesz Bezimienna, ja mam prawie 17lat i jestem singielką i niby czasem się chce strasznie kogoś mieć, ale z 2giej strony jak pomyślę o tym, że bym się z nim musiała spotykać często, gadać, pisać i być tak jakby zależna od niego, to mi się odechciewa :) A jeszcze mamy takie czasy, że jeśli w tym wieku się z kimś zwiążesz to jest prawie że 100% pewność, że długo to nie potrwa. Po co więc mieć kogoś przez dajmy na to rok, a potem już z nim nie być. Jak dla mnie to to jest bez sensu. Lepiej poczekać chociażby do studiów, móc flirtować bez wyrzutów sumienia, że nie jest się lojalnym, być wolnym jak ptak, mieć czas dla siebie, dla znajomych, wyszaleć się, a potem poznać kogoś kto będzie z nami już do końca, mieć rodzinę i prowadzić spokojne, ustatkowane życie. Staroświeckie poglądy? Możliwe, że takie są, jednak są słuszne. Wystarczy spojrzeć co się dzieje wkoło. Wiele osób pisze pytania takie jak Ty. Czy wszystko ze mną ok? Mam kilkanaście lat i nie mam 2giej połóki! Co się porobiło z tymi ludźmi! Strach pomyśleć co będzie, jeśli myślenie nie zmieni się na takie jakie było kiedyś. Lepiej wrócić do średniowiecznych rycerskich manier i być szczęśliwym z jednym człowiekeim do końca życia niż co kilka miesięcy wylewać hektolitry łez, że on mnie nie chce, to był ten jedyny. Radzę Ci wyszaleć się teraz, być wolną i bez zmartwień. Zajmnij się szkołą i wykształceniem.
Co do pytania, wiesz Bezimienna, ja mam prawie 17lat i jestem singielką i niby czasem się chce strasznie kogoś mieć, ale z 2giej strony jak pomyślę o tym, że bym się z nim musiała spotykać często, gadać, pisać i być tak jakby zależna od niego, to mi się odechciewa :) A jeszcze mamy takie czasy, że jeśli w tym wieku się z kimś zwiążesz to jest prawie że 100% pewność, że długo to nie potrwa. Po co więc mieć kogoś przez dajmy na to rok, a potem już z nim nie być. Jak dla mnie to to jest bez sensu. Lepiej poczekać chociażby do studiów, móc flirtować bez wyrzutów sumienia, że nie jest się lojalnym, być wolnym jak ptak, mieć czas dla siebie, dla znajomych, wyszaleć się, a potem poznać kogoś kto będzie z nami już do końca, mieć rodzinę i prowadzić spokojne, ustatkowane życie. Staroświeckie poglądy? Możliwe, że takie są, jednak są słuszne. Wystarczy spojrzeć co się dzieje wkoło. Wiele osób pisze pytania takie jak Ty. Czy wszystko ze mną ok? Mam kilkanaście lat i nie mam 2giej połóki! Co się porobiło z tymi ludźmi! Strach pomyśleć co będzie, jeśli myślenie nie zmieni się na takie jakie było kiedyś. Lepiej wrócić do średniowiecznych rycerskich manier i być szczęśliwym z jednym człowiekeim do końca życia niż co kilka miesięcy wylewać hektolitry łez, że on mnie nie chce, to był ten jedyny. Radzę Ci wyszaleć się teraz, być wolną i bez zmartwień. Zajmnij się szkołą i wykształceniem.
-2