Przejdź do treści głównej

POMOCY! +!! Troche długie ale prosze o pomoc!... Jest...

X
xPornoFacex350 pkt
582 wyświetlenia
em z chłopakiem 3 mies. Na początku związku było doskonale, nie mogliśmy przeżyć minuty bez siebie, Nie było dnia żebyśmy się nie spotkali, dosłownie każdą wolną chwile poświęcaliśmy sobie. Raz jak wyjechał do pracy na 5dni, bo potrzebował pieniędzy to jak rozmawialiśmy przez telefon potrafiliśmy plakać bo trafiał nas obu szlag, że słyzymy swój głos ale nie możemy się zobaczyć, dotknąc.. Jak wrócił wszystko było jak dawniej. dwa razy zdarzyło się, że mama wyrzuciła go z domu. Pomagałam mu jak mogłam. Jak rodzice nie zgadzali się żeby spał u nas to w tajemnicy przed nimi przenocowałam go kilka razy piwnicy (niby jak jakiegoś psa ale wolałam żeby już spał u mnie w piwnicy, którą urządziłam specjalnie dla niego prawie jak mały pokoik, niż żeby marznął gdzieś na dworcu... na chwile wrócił do domu, i znowu go wyrzuciła... Znowu mu pomagałam jak głupia, po nocach płakałam, bo nie wiedziałam już co z tym wszystkim zrobić... Udało się i znowu wrócił do domu. i jakoś od tego czasu, w sumie to nawet wcześniej się zaczęło ... coś się zmieniło... nie jest już tak jak kiedyś... jest zupełnie inaczej. Prawie nie czuje, że z nim jestem... Przestał do mnie tak często przychodić, zmienił stosunek do mnie iwgl. kiedyś jak któreś z nas miało zły humor to 5min. spędzonych razem i obaj byliśmy w niebie , a teraz jest zupełnie inaczej... Możemy mieć nie wiadomo jak dobry humor i psujemy go sobie w kilka minut. ;/ Nie wiem co się dzieje... W prawdzie rozumien, że domowe obowiązki, że nie ma telefonu, szkołe i wgl. Ale szkołe ma tylko 3 dni w tyg. (wt, śr, czw) zadzwonić mógłby od siostry albo odmamy, bo z tego co mi wiadomo to ma z nią teraz świetne kontakty albo wgl/ Zawsze robił wszystko co mógł żeby się ze mną jakoś skontaktować, a teraz nic. Jak się z nim ostatnio widziałąm to powiedział, że do mnie nie przyhodził, bo stwierdził, że ma za daleko, a mieszkamy jakieś 0,5-1km od siebie.... jak mi to powiedział to akurat gotowała się woda na herbate, poszłam do kuchni i zaczełam ryczeć i szybko się ogarnełam. Nie wiem co mam robić, kocham go tak samo jak na początku, nie wyobrażam sobie życia bez niego, ale jaki to ma sens skoro coraz mnie czuje, że on jest mój? Zawsze powtarzał mi ,ze kocha tylko mnie, że nigdy nic takiego nie czuł do żadnej dziewczyny, że jestem jego ksiezniczką najpiękniejszą na świeie i wgl, że oddałby za mnie życia i wgl wszystko co tylko możliwe. ;< naprawde nie wiem już co mam robić. POMOCY!

2 odpowiedzi

Przepraszam jeśli Cię urażę wiem co to znaczy kochać kogoś ponad wszystko. Ale On Cię po prostu wykorzystał . Z tego co widzę był tylko z Tobą tylko dlatego , żeby mieć gdzie się przenocować gdy mama go wyrzucała.
Każdy chłopak tak mówi na początku.
3
A

andzia10612

14 lat temu

mozliwe ze albo cie juz nie kocha i mu sie znudzilas lub ze podoba mu sie inna i nie wie jak ci to powiedziec dlatego takie zagrywki .. a z tymi tekstami ze jestes jedyna , ze cie kocha naj i wgl to sciema kazdy tak mowi do nowej dziewczyny ;DD .. Mnie wku..rza to ze kazda dziewczyna i chlopak na nk rb se zdjecie i podpisuja "ten jedyny/a na zawsze" albo "tylko z tb chce byc i ciebie naj kocham" a potem nowa dziewczyna/chlopak i to samo ..!! ;///
-3
N

Naaatla

14 lat temu