Pomocy! w piątej klasie podstawówki podszedł...
N
nieszczesliwa95149 pkt
787 wyświetleń
do mnie taki chłopak i sie pyta "czy można cie poderwac?'' (on był w 1 gim) a ja na to że nie...;/ widac bylo ze zrobiło mu sie przykro.później z jego siostrą byłysmy (ja, moja kolezaka i moja siostra) byłysmy na koloniach w wakcje i ta jego siostra sie rozchorowała. i on z mama po nią przyjechali. on cos do nas przyszedł i coś gadal. ;) <ja jestem niesmiała wiec nic sie nie odzywalam) ;/ No dobra, ja o tym zapomniałam i wg. Pożniej, jak ja byłam w 1 gim a on w 3gim to mi sie to przypomniało i zaczełam sie na niego gapić w czasie przerwy i usmiechac. on to wyczuł i tez sie patrzył. i wg. takie akcje były przez cały ten rok na przerwach, ze o Matko Boska ;)) on był jednym z przystojniejszych chłopaków w szkole i takich "niegrzecznych" ^^ ii raz mieli isć na fajki z kolega a patrzą że na korytarzu nauczycielka ma dyżur i ja z koleżanka tam stałysmy i oni przyszli, usiedli na parapet i ten chlopak sie na mnie patrzył i usmiechał<3 przyszedł woźny ze sciera i ich zaczął wyganiac z parapetu. xD i poszli na inny parapet, moja siostra tam stała, i ta moja koleżanka zaczeła gadać z moja siostra a ja stanelam wyzej na schodkach i sie na nie patrzyłam a kątem oka widziałam jak ten chłopak sie na mnie patrzy.;) innego razu jemy obiad na stołówce (zawsze siadałam tak żeby siedziec przodem do niego ale w innym stoliku;) ) i jego kolega makaron rzucił w nasza strone i oni sie smiac zaczełi i kolega sie pyta "gdzie ten makaron" to ja ze "na ziemi" a oni w jeszcze wiekszy smiech xD a my mielismy 5 lekcji a oni 6 i ja juz sie przebrałam i czekam na mame przed szkola i patrze w okno tak przelotnie i on tam stoi sam i sie patrzy.<juz po dzwonku było> to ja sie chciałam spojrzec i jak sie spojrzałam to on sie za ściane schowal ;) a w kosciele raz sobie siedze od brzegu lawki i ziewałam ;/ a ksiadz (mieliśmy bardzo równego ksiedza;)) mi coś pokazuje i się cieszy xD I ja nie załapalam. i ziewam;/. wracam od komuni i siadłam jako 2 w ławce i na ogłoszeniach sie odkrecilam do mamy zeby sie jej coś tam sytać i patrze a on tam siedzi i sie patrzy<3 ;) ksiedzu o to chodziło xD Albo innym razem były zawody u nas na orliku i oni grali a my siedziałyśmy kolo boiska i po skończonym meczu on i jego koledzy szli w strone szatni a on sie odłaczyl i siadł obok nas i siedział z 10minut. ;) albo anglelski mieliśmy i oni przyszli do nas na lekcje i on sie gapił. :) i wg takie akcje były. ;) <3 i jak on podchodzil cos powiedziec to ja zawsze "nie" "tak" "nie wiem' ;( i koniec naszego dialogu. ;/ ;( on miał duze powodzenie u dziewczyn... ale ja sie w nim zakochałam!! ;( i chyba mu sie podobałam. ;) i już jak ja byłam w 2 gim to oni przyszli raz na nasza dyskoteke szkolna i puścili wolną piosenke i ja z koleżanka tańczyłam a on w drzwiach stal i sie patrzył :) i teraz ja jestem w 1 lo a on w 3 ta i inna klezanka powiedziała jego koledze ze on mi sie kiedyś podobal! a ten kolega tak jakby sie ucieszył... ;D i jak ja do niego pisałam (do tego kolegi) to ten kolega udawał jak by nic nie wiedział.. ;/ a wiem ze powiedział jeszcze 2 innym chłopakom. i nie wiem czy nie powiedziął jemu...bo to wielka gaaduła jest! i w nd w kosciele stał ten 3 ta co mi sie podoba bardzo<3 i jak mnie zobaczył ( pod koniec mszy) to sie patrzył mi prosto w oczy i ja jemu i tak ze 3 minuty chyba.. bo już sie osmieliłam troche xD i teraz mam pytania: co ja mam zrobić w tej sytuacji? bo najprawdopodoniej on juz wie od tego kolegi że mi sie podoba... czy ja sie mu jeszcze podobam? i co on sobie o mnie teraz mysli? ;( <sorry, ze tak długo, ale krócej sie nie dało ;D>