Pomooocy!!!
Z
ZabijMnie0 pkt
458 wyświetleń
Mam problem..
Zacznijmy od tego że chodze do 1a gim oczywiście, Patryk-do 1b.
Od października piszemy ze sobą tak można powiedzieć na poważnie.. 2 razy proponował mi chodzenie ale ja jakoś nie chciałam.
Ostatnio bo w środe była choinka. Nie miałam ochoty z nim tańczyć tak po prostu. On troche się wściekł choć to spokojny chłopak i jak to wszyscy wiedzą poza mną świata nie widzi. Na następny dzień gadał do kumpla z ktorym tanczylam jak tam ja .. Pisał w czwartek jeszcze na gg ale od tego czasu już sie nie odzywa. W szkole jest zły gapi sie spod byka.
Co robić? Czy naprawde tak go skrzywdziłam nie chcąc z nim tańczyć? ale przecież nie jestem jego dziewczyną i niby dlaczego nie mogła bym sobie potanczyc z kumplem ? Czy to zazdrość??
Szczerze powiem nie chce go tracic bo jako przyjaciel był wporządku ,co zrobić żeby zaczął sie do mnie odzywać?
Zacznijmy od tego że chodze do 1a gim oczywiście, Patryk-do 1b.
Od października piszemy ze sobą tak można powiedzieć na poważnie.. 2 razy proponował mi chodzenie ale ja jakoś nie chciałam.
Ostatnio bo w środe była choinka. Nie miałam ochoty z nim tańczyć tak po prostu. On troche się wściekł choć to spokojny chłopak i jak to wszyscy wiedzą poza mną świata nie widzi. Na następny dzień gadał do kumpla z ktorym tanczylam jak tam ja .. Pisał w czwartek jeszcze na gg ale od tego czasu już sie nie odzywa. W szkole jest zły gapi sie spod byka.
Co robić? Czy naprawde tak go skrzywdziłam nie chcąc z nim tańczyć? ale przecież nie jestem jego dziewczyną i niby dlaczego nie mogła bym sobie potanczyc z kumplem ? Czy to zazdrość??
Szczerze powiem nie chce go tracic bo jako przyjaciel był wporządku ,co zrobić żeby zaczął sie do mnie odzywać?