5 odpowiedzi
-4
jeśli macie taki temat w szkole, to jak dla mnie jest to ograniczanie... pierwsza część: "przejście z życia do życia" to jak dla mnie sugerowanie, że istnieje tylko Bóg i życie pozagrobowe. ja jako ateistka czułabym się urażona taką dyskryminacją. a druga część.... przecież można ani nie wierzyć, ani się nie bać ;]
gdybym miała napisać o tym, to stwierdziłabym, że śmierć jest dla mnie raczej przejściem z bytu w niebyt. nie boję się, bo śmierć mnie nie dotyczy... to tylko jeden moment. póki żyję nie ma dla mnie śmierci, kiedy umrę nie ma już się czego bać bo mnie nie ma. a wierzyć... w co? w Boga nie wierzę, więc w życie pozagrobowe też nie.
gdybym miała napisać o tym, to stwierdziłabym, że śmierć jest dla mnie raczej przejściem z bytu w niebyt. nie boję się, bo śmierć mnie nie dotyczy... to tylko jeden moment. póki żyję nie ma dla mnie śmierci, kiedy umrę nie ma już się czego bać bo mnie nie ma. a wierzyć... w co? w Boga nie wierzę, więc w życie pozagrobowe też nie.
-4