Pomórzcie!!! Dajcie jakieś rady! Otórz tak......
K
KiNiuSkAa24 pkt
467 wyświetleń
jakiś czas temu poznałam XYZ (XYZ- tu powinno być jego imie) Tzn. Ja podałam na takiej stronie nr. GG no i on napisał. Od pierwszego dnia jak się poznaliśmy to tak jakoś fajnie sie nam pisało, dobrze się dogadywaliśmy. Znamy się już coś koło miesiąca. Gdy piszemy to mówimy sobie o swoich problemach i wspieramy się, próbujemy te problemy jakoś rozwikłać. Czasem też się kłucimy, ale to bardzo żadko i gdy jedno z nas chce już odejsć od komputera, to zawsze się wszystko naprawia, wyjaśniamy soie wszystko i jest ok;) Jak chcę do niego zadzwonić to on nie pozwala, aby mi z konta leciało, dlatego się odłańcza i sam dzwoni. Jest bardzo miły i sympatyczny no i z tego co widzę to planuje ze mną przyszłość. Pisze mi na profilu na nk i na innych stronach ze mnie kocha i takie tam, i on chyba sie we mnie zakochał, z tego co widać. Ale ja nie jestem pewna czy go kocham, co prawda mam problem z zapomnieniem o byłym, byłam z nim zabujczo zakochana no i jestem, nie moge go wyrzucić z głowy, poprostu mam go przed oczyma. No ale z nim już się nigdy nic nie naprawi, chcę o nim zapomnieć. Ale czy kocham XYZ to ja już sama nie wiem. On ma 19 a ja 15 lat. No i dzieli nas duża odległość:( bo ponad 550 kilometrów. Siostra mi mówiła żebym to zakończyła i mówi mi że później będe zalowala że wczesniaj tego nie skończyłam. Mówi, że nigdy do mnie nie przyjedzie. No i już jestem zaplontana, nawet nie wiem co mam już robić. Gdy próbowałam to zakończyć( pod namową siostry) to coś mnie powstrzymywało. I czy taki związek mógłby przetrwać?? Boje się że z mojej strony może być to tylko zauroczenie, nie wiem jak z jego;/ Help Me!