pomóżcie błagam nie wiem co robic!:( :( . ...
K
Kadzia14159 pkt
874 wyświetlenia
mój chlopak nie żyje już prawie miesiac , jutro bedzie miesiac.... nie wiem co sie stalo ze mna od tej pory gdy umarl , nie jestem juz soba nie radze sobie .... po jego smierci przestalam chodzic do szkoly , wychodzic ogolnie z domu . mama , przyjaciele , rodzina ...proboja ze mna rozmawiac ale nie mam ochoty po raz kolejny mowic tego jak mi zle , siedze cale dnie zdolowana w pokoju sluchajac smutnych piosenek i ogladajac nasze zdjecia , nie moge pojac dlaczego tak sie stalo !! przeciez bylismy tacy szczesliwi , w dzien jego smierci mialam mu powiedziec ze jestem w ciazy... niestety nie zdrarzylam . nie moge zrozumiec ze go nie ma , ze nie zadzwoni rano , ze nie przytuli , ze nie pocaluje, ze nie pojdziemy na spacer . ze nigdy nie bede mogla sie juz do niego przytulic powiedziec jak kocham . nie chce zyc bez niego nie umiem :(( , wystarczy ze uslysze gdzies ze leci nasza piosenka.... , macie moze jakies rady jak mam sobie poradzic?