Przejdź do treści głównej

pomóżcie błagam nie wiem co robic!:( :( . ...

K
Kadzia14159 pkt
874 wyświetlenia
mój chlopak nie żyje już prawie miesiac , jutro bedzie miesiac.... nie wiem co sie stalo ze mna od tej pory gdy umarl , nie jestem juz soba nie radze sobie .... po jego smierci przestalam chodzic do szkoly , wychodzic ogolnie z domu . mama , przyjaciele , rodzina ...proboja ze mna rozmawiac ale nie mam ochoty po raz kolejny mowic tego jak mi zle , siedze cale dnie zdolowana w pokoju sluchajac smutnych piosenek i ogladajac nasze zdjecia , nie moge pojac dlaczego tak sie stalo !! przeciez bylismy tacy szczesliwi , w dzien jego smierci mialam mu powiedziec ze jestem w ciazy... niestety nie zdrarzylam . nie moge zrozumiec ze go nie ma , ze nie zadzwoni rano , ze nie przytuli , ze nie pocaluje, ze nie pojdziemy na spacer . ze nigdy nie bede mogla sie juz do niego przytulic powiedziec jak kocham . nie chce zyc bez niego nie umiem :(( , wystarczy ze uslysze gdzies ze leci nasza piosenka.... , macie moze jakies rady jak mam sobie poradzic?

4 odpowiedzi

żyj dalej i spróbój się otrząsnąć znaleźć kogoś kto Ci go zastąpi nie powinnaś się smucić masz owoc waszej miłości otrząśnij się dla niego lub niej. Głowa do góry :)
35
D

dulce1333

14 lat temu

Wydaje mi sie że masz depresje . Powinnaś zgłosić się do psychologa naprawde to pomaga sama chodzilam i duzo pomaga to nic strasznego ;) Życie nie kończy się na jednym facecie .Bardzo mi przykro że tak się stało ale nic życie trwa dalej ,choć z ranami [*]

Pozdrawiam Siera112
20
S

Siera112

14 lat temu

Wiem, że Ci ciężko. I nie powiem, żebyś się nie przejmowała i żyła dalej. Ale pomyśl, on teraz z góry patrzy na Ciebie, chciałby, żebyś była szczęśliwa, a nie płakała.
Rok temu moja przyjaciółka się zabiła, nie radzę sobie z tym do dziś, ale samobójstwo to trochę inna sprawa. W każdym razie, rozumiem, jak Ci jest źle, sama przepłakałam wiele nocy, nie mogąc zrozumieć, co się stało. Ale to nie jest nasza wina. Jeśli masz ochotę, płacz, krzycz, bij w poduszkę, wyżyj się. Tylko pamiętaj, że Twój Śp. chłopak dalej jest, tylko nie tutaj. Myślę, że wizyta u psychologa to dobry pomysł. Daj sobie pomóc, zacznij rozmawiać z rodziną, przyjaciółmi, naprawdę będzie Ci lżej. Trzymam kciuki i życzę dużo wytrwałości, pamiętaj, że nie jesteś sama.
7
B

basiaaxd

14 lat temu

Też uważam, że powinnaś pójść do psychologa. On pomoże Ci poukładać wszystko, wyjść z tych przysłowiowych czterech ścian. Nosisz w sobie jego dziecko, więc jakaś jego część zawsze przy tobie będzie. Zresztą jeśli sobie z tym jakoś nie poradzisz dziecko nie będzie miało matki. Nie wiem czy jesteś wierząca, jeśli tak powinnaś wierzyć, że duchem zawsze będzie przy tobie. Naprawdę Ci współczuję, i wiem, że nie zapomnisz bo tak naprawdę się nie da, ale żebyś poukładała sobie wszystko powinnaś iść chociaż kilka razy. Mam nadzieję, że moja odpowiedź okazała się pomocna.
4
T

Tomek2112

14 lat temu