POMÓŻCIE ....byłam z chłopakiem parę...
A
Aleksandra1993252 pkt
597 wyświetleń
miesięcy tak naprawdę nic do niego nie czułam oprócz niego chodziłam jeszcze z paroma, i kręciłam chyba z trzema .Za każdym razem gdy go chciałam zostawic mówił że się zabije wtedy było mi go szkoda i go nie zostawiałam .Z jakiś tydzień temu go rzuciłam oczywiście wylądował w szpitalu bo podciął sobie żyły <każdy miał do mnie pretensję >.Odciełam na pare dni kontakt zmieniłam numer gg i tel ,miałąm nadzieję że dał sobie spokój ale się bardzo myliłam, dziś przyszedł po mnie do szkoły <gdy kończyłam lekcję > wyszłam ze szkoły i zobaczyłam go z tymi kwiatami podszedł do mnie i chciał mnie przytulic ,powiedziałam mu że ja go nie kocham ,że to nie ma sensu to uklękł na kolana i zaczął mnie błagac żebym do niego wróciła i płakac ,nie dałam rady odmówic więc powiedziałam że się zastanowię. chociaż już sama nie wiem czy chce z nim byc po prostu mam za dużo chłopców do wyboru i najtrudniejsze jest to że każdy jest moim ideałem z charakteru i wyglądu i nie umiem z żadnego zrezygbowwac. <każda koleżanka mi mówi że by wszystko oddała za takiego chłopaka jak Daniel>.Co mam robic jak to zakończyc bez zranienia go nie chce żeby mu się coś stało .