Pomozcie! Ogromnie zalezy mi na pewnym facecie i...
M
malutkakr9 pkt
742 wyświetlenia
niechce stracić tej znajomosci...Ostatnio widzielismy sie w srode. Wtedy byly buziaki o drugiego to sie sam domagal,gapił się zagadywał,chcial dac kwiatka. Natomiast moje madre kolezanki w czwartek pod wplywem alkoholu zadzwonily od siebie do niego i zaczely gadac glupoty to sie smial i bylo jakas syrene slychac ale nagle jedna z nich wypalila z tekstem ze ja jestem tu z takim jednym(on razem z tamtym chodzil do szkoly i jak ten sie dowiedzial na ktorym mi zalezy i widzial nas razem to zaczal wypytywac ciagle o niego,sugerowac jakbym z tamtym byla i zawsze byl przy tym zly) i wtedy zrobila sie taka cisza,tak samo jak ja sie odezwalam to bylo cicho(mowilam co wy robicie,rozlaczcie sie to tak zrobily ale on sie wczesniej nie chcial rozlaczac)Potem one chodzily kolo jego domu i go wolaly a on mial otwarte okna i drzwi. Ja wtedy wolalam zeby one zastanowily sie co robia. W piatek szlam z takim kolega z ktorym on chodzil do klasy kolega jeszcze mial browce w reku i zauwazylam ze kolo nas przejechal on ale widzialam jego tyl bo on jechal wolno i blisko to mozliwe ze nas widzial. W sobote szlam akurat rozmawialam przez tela ale tak sie jakos zlozylo ze mialam rozporek rozpiety ale nie tak lekko i on przejechal ale niewiem czy mnie widzial bo znowu jego tyl widzialam. A w nieszczesny poniedzialek spotkalam sie z kumpela mowilam jej o tym co bylo w srode a ona jak sie bawila moim telem do napisala do niego esa hej!co tam u ciebie?pisze i sie podpisala ze to ja. Nie odpisywal. Potem przyszla inna kumpela to poszlysmy blisko jego domu«tez przeszlysmy kolo jego domu» i zadzwonilysmy do niego od kumpeli i miala byc gadka czy wyjdzie na dwor ale ona gadala jakies imie ciagle mateusz,mateusz i on sie rozlaczyl a za chwile zadzwonilysmy odemnie to odebrala jakas dziewczyna. . . Niewiem czy on mial moj numer? Czy mogl sie wkurzyc i tez dal kogos innego do tela kto byl pod reka? Co mam zrobic bo jest dla mnie wazny? Poczekac az minie troche czasu moze jakos wtedy go spotkam przypadkiem i zagadam? Bo tak to widzialabym go we wrzesniu. Bo kiedys tez sie poprztykalismy to na drugi dzien juz mnie sam zagadywal a to byla podobna sytuacja.wgl dostalam od niego walentynke,powiedzial mi ze jestem wyjatkowa,przytulil,ocieral,zagadywal,patrzyl i to nieraz tak ze sie peszylam a potem sie zamyslal,nieraz mowil na mnie malutka,biedroneczka,zagadywal. Nie musze odrazu z nim byc. .. Chcialabym nieraz sie widywac,dogadywac. Mozemy sie przyjaznic. Blagam doradzcie bo ja tak nie dam rady!